Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublinianka-Wieniawa - Unia Bełżyce 3:1

Piłkarze Lublinianki wygrali w sobotę szesnasty mecz w tym sezonie, w tym ósmy u siebie. Lider nie miał łatwego życia z broniącą się przed spadkiem Unią, ale ostatecznie trzy punkty zostały na Wieniawie.
Lublinianka-Wieniawa - Unia Bełżyce 3:1
Piłkarze Unii (żółte stroje) dzielnie dotrzymywali kroku liderowi z Lublina (WOJCIECH NIEŚPIAŁOWSKI)
Kibice Lublinianki liczyli na spacerek i kilkubramkowe zwycięstwo gospodarzy. Okazało się, że nie będzie to takie proste. Kolejny tej wiosny mecz pokazał bowiem, że zespół z Wieniawy nie prezentuje pełni swoich możliwości. Zaczęło się wręcz sensacyjnie, bo to Unia pierwsza objęła prowadzenie po golu Szymona Prześniaka, który trafił do Bełżyc zimą ze Sparty Rejowiec Fabryczny. Radość przyjezdnych trwała bardzo krótko, bo już minutę później wyrównał Mariusz Gołociński. Na kolejne gole kibice musieli czekać do końcowego kwadransa gry. Wszystkie strzelali już piłkarze Lublinianki. Najpierw rzut karny wykorzystał Łukasz Gromba, który zdobył tym samym swoją trzynastą bramkę w sezonie. Wynik ustalił junior Przemysław Gąsior, wprowadzony na boisko zaledwie siedem minut wcześniej. – Byliśmy blisko sprawienia niespodzianki – uważa Michał Winiarski, trener Unii. – Nie przestraszyliśmy się tego, że gramy z liderem, który pewnie zmierza po awans do III ligi. Zagraliśmy odważnie i ofensywnie. Nikt kto oglądał ten mecz nie zarzuci nam, że łatwo oddaliśmy trzy punkty Lubliniance. Szkoleniowca z Bełżyc martwi jedynie to, że jego młodym podopiecznym nie wystarcza sił na pełne 90 minut. – Ale wszystko jest do poprawy. Chłopcy solidnie trenują i widać, że idzie to wszystko w dobrym kierunku – podkreśla Winiarski, który w sobotę pomagał swojej drużynie na boisku. – Wiedziałem, że goście będą walczyć dopóki nie opadną z sił i będzie wtedy ciężko – mówi Marek Sadowski, trener Lublinianki. – Ale generalnie mieliśmy zdecydowaną przewagę, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy Unia praktycznie nie istniała i bramki dla nas były tylko kwestią czasu. To dlatego Sadowski zapewnia, że o żadnych nerwach nie mogło być mowy. – Zdenerwowałem się tylko na sędziego, bo w pierwszej połowie nie gwizdnął dla nas ewidentnego karnego – komentuje szkoleniowiec z Wieniawy. Lublinianka-Wieniawa – Unia Bełżyce 3:1 (1:1) Bramki: Gołociński (32), Gromba (73, z karnego), Gąsior (75) – Prześniak (31). Lublinianka: Mańka – Ręba (68 Gąsior), Mazurek, Boniaszczuk, Paździor, Kucharski, Sebastianiuk, Stępień, Gołociński (58 Majewski), Gromba, Jeż (56 Artur Sadowski). Unia: Pyć – Jezierski, Kwiatkowski, Michał Winiarski, Pruszkowski, Sidor (23 Wołowski), Prześniak, Pietrzak, Tarczyński (84 Zalewski), Gołofit, Maciej Winiarski. Żółte kartki: Ręba (L) – Jezierski (U). Sędziował: Grzegorz Kasiura (Chełm). Widzów: 150.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama