Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Na przejściach granicznych coraz dłuższe kolejki

Dzisiaj rano w Terespolu na wyjazd z kraju kierowcy TIR-ów musieli czekać 20 godzin, a na wjazd trzy godziny. W Dorohusku musieli się liczyć z 15-godzinnym czasem oczekiwania na wyjazd i 12-godzinnym na wjazd.
Na przejściach granicznych coraz dłuższe kolejki
W Dorohusku kierowcy TIR-ów na graniczną odprawę muszą czekać około 15 godzin (Fot. Jacek Barczyński
W Dorohusku na kierunku wyjazdowym kolejka zaczęła się wydłużać od początku poprzedniego tygodnia. Jeśli w poniedziałek na odprawę czekało tam około 80 TIR-ów, to w sobotę już ponad 600. – Złożyło się na to kilka przyczyn –mówi Marcin Czajka z Izby Celnej w Białej Podlaskiej. – Na przykład w Niemczech w czasie niedziel TIR-y nie mogą poruszać się po drogach, a więc kierowcy starali się na czas wjechać do Polski, a nie tkwić na przypadkowych parkingach. W związku ze świętami starają się też tak organizować sobie pracę, aby spędzić je z rodziną. Ponadto w okresie przedświątecznym zwiększa się zapotrzebowanie na różnego rodzaju towary, a więc także międzynarodowy ruch samochodów ciężarowych jest większy niż zwykle. Czajka podkreśla, że wydłużające się kolejki nie są efektem pracy służb granicznych. Te pełnią służbę w tempie, na jakie pozwalają im możliwości. Na przykład w Dorohusku są w stanie odprawić w ciągu zmiany, czyli 12 godzin niewiele ponad 300 samochodów. Dzisiaj rano w Terespolu na wyjazd z kraju kierowcy TIR-ów musieli czekać 20 godzin, a na wjazd trzy godziny. W Dorohusku musieli się liczyć z 15-godzinnym czasem oczekiwania na wyjazd i 12-godzinnym na wjazd. Tymczasem w Hrebennem w obu kierunkach ciężarówki były odprawiane na bieżąco, czyli w statystykach czas oczekiwania określany był liczbą zero. – W Piaskach, a więc w miejscu, gdzie droga z Lublina rozwidla się w kierunku Dorohuska i Hrebennego ustawiliśmy świetlną tablicę informującą kierowców o czasach oczekiwania na odprawę na tamtejszych przejściach – dodaje Czajka. – Z naszych badań wynika, że tylko 60 proc. kierowców bierze pod uwagę te wskazania. Bywa jednak i tak, że oni sami nie mają wyboru kiedy przewoźnik narzuca im określoną marszrutę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama