Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lewart Lubartów - Orlęta Łuków, w środę o godz. 16.30

W środę w IV lidze odbędzie się ostatni zaległy mecz z 18 kolejki. Kibice nie powinni narzekać na brak emocji. Lewart chce powalczyć o pierwsze wiosenne zwycięstwo, Orlęta też muszą wygrać żeby powrócić na fotel wicelidera tabeli.
Lewart Lubartów - Orlęta Łuków, w środę o godz. 16.30
Kibice Lewartu liczą jutro na dobrą formę Borysa Kaczmarskiego (MACIEJ KACZANOWSKI/ARCHIWUM)
Lewart wiosną zawodzi oczekiwania swoich kibiców. Przegrał u siebie z Bogdanką II 0:3, a potem na wyjeździe z Włodawianką 0:4. Mimo tego w jutrzejszym spotkaniu na pewno będzie mógł liczyć na wsparcie fanów, choć trzeciej z rzędu porażki mogą już nie znieść. – Będziemy walczyć o trzy punkty, innej możliwości nie ma – zapowiada Grzegorz Białek, trener Lewartu. – Chcemy zatrzeć to niekorzystne wrażenie z pierwszych dwóch spotkań, które przegraliśmy wysoko. Przełożenie meczu okazało zbawienne dla gospodarzy. Zagra bowiem kapitan zespołu i filar defensywy Tomasz Mitura, który w ostatnim czasie narzekał na ból pleców. Teraz jest już wszystko w porządku. – Szkoda tylko, że nie będę mógł skorzystać z Konrada Krzyżanowskiego, który musi pauzować za żółte kartki. To podstawowy zawodnik, a z tego samego powodu w środowym meczu nie zagra też rezerwowy Mateusz Woźniak – dodaje Białek. Między słupkami Lewartu stanie za to Damian Podleśny, choć 17-latek myślami jest już pewnie przy testach w angielskim Brentford, zespole występującym w League One (trzeci poziom rozgrywkowy w Anglii). – Dostał zaproszenie i jedzie na sparwdzian w długi weekend majowy. Nie będzie go na naszych dwóch meczach, ale w rezerwie jest Karol Herda, który go zastąpi – tłumaczy trener Lewartu. Wykorzystując przerwę w rozgrywkach lubartowianie mieli w piątek sparing z GKS Niemce. Skończyło się na 0:0. Lewart zagrał w składzie: Podleśny – Kłysiak, Mitura, Farotimi, Jezior, Kosmala, Birski, Mitaszka, Bielak, Gutek, Kaczmarski oraz K. Herda, Nogas, Kuzioła, Kucharzewski, Krzyżanowski i Rybak. – Warunki były fatalne, bo graliśmy w błocie. Pocieszające jest to, że nie straciliśmy bramki, ale dużym problemem był z kolei brak skuteczności – opowiada Białek. Spotkania Lewartu i Orląt są zazwyczaj wyrównane. Jesienią w Łukowie padł bezbramkowy remis. Teraz taki wynik też może urządzić lubartowian, ale walczących o awans do III ligi gości z pewnością już nie. Wiosną Orlęta zgubiły już dwa punkty w Rejowcu Fabrycznym i wykorzystała to idąca jak burza Bogdanka II spychając zespół z Łukowa na trzecie miejsce w tabeli. Środowe spotkanie w Lubartowie sędziuje Krzysztof Rękas z Chełma.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama