Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Omega – Lewart 0:2. Gole bramkarza w Białej Podlaskiej

To był udany tydzień dla piłkarzy Lewartu. Po dwóch z rzędu porażkach lubartowianie wychodzą na prostą. W środę, w zaległym meczu 18 kolejki zremisowali u siebie z Orlętami Łuków 1:1, a w sobotę niespodziewanie ograli na wyjeździe Omegę Stary Zamość 2:0. Zwycięstwo cieszy podwójnie, bo jest pierwszym odniesionym przez Lewart w rundzie wiosennej.
Omega – Lewart 0:2. Gole bramkarza w Białej Podlaskiej
Lewart w środę zremisował z Orlętami, a w sobotę wygrał z Omegą (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
– Wiedziałem, że czeka nas trudny mecz, bo boisko w Starym Zamościu jest małe i ciężko tam pograć piłką. Obawiałem się też, czy wytrzymamy fizycznie, bo włożyliśmy sporo zdrowia w spotkanie z Orlętami. Dlatego jestem zadowolony, bo podjęliśmy walkę, a w moim zespole nie było słabych punktów. Graliśmy o zwycięstwo, rywala mieliśmy dosyć dobrze rozpracowanego i udało się. Mogliśmy nawet wygrać wyżej, bo była szans strzelić jeszcze jedną bramkę – ocenia Grzegorz Białek, trener Lewartu. Wygrana Lewartu to spora niespodzianka. – Dla nas bardzo przykra, bo nie ukrywam, że szykowaliśmy się w tym meczu na trzy punkty – przyznaje Paweł Lewandowski, drugi trener Omegi. – Zwycięstwo pozwoliłoby nam odskoczyć w tabeli od reszty stawki. Ale sami jesteśmy sobie winni. Zagraliśmy bardzo słaby mecz, chyba najsłabszy w tym sezonie. Brakowało w nim sytuacji bramkowych, było za to dużo walki w środku pola. Lewart zwyciężył, bo był bardziej zdeterminowany. W dodatku duży błąd przy pierwszym golu popełnił Marek Baranowski. Gdyby nie to, spotkanie pewnie skończyłoby się remisem – kończy Lewandowski. Omega Stary Zamość – Lewart Lubartów 0:2 (0:1) Bramki: Mitaszka (27), Kaczmarski (72). Omega: Baranowski – Luann (80 Goch), Fulara, Mikulski (65 Zdunek), Sękowski, Kamiński, Turczyn, P. Tchórz, Nizioł, Bojar (74 T. Tchórz), Andrade. Lewart: Podleśny – Kłysiak, Farotimi, Mitura, Jezior, Krzyżanowski (88 Bielak), Birski (90 Woźniak), Gutek (66 Kucharzewski), Mitaszka, Kaczmarski, Rybak (76 Nogas). Żółte kartki: Fulara, Luann (O) – Farotimi, Gutek, Birski (L). Sędziował: Łukasz Woliński (Lublin). Widzów: 200. Rezerwy Podlasia zremisowały z Orionem Niedrzwica 2:2. Wynik został ustalony już w pierwszej połowie. Gole w tym meczu strzelali dwaj zawodnicy, w tym... bramkarz zespołu z Białej Podlaskiej Adam Wasiluk. Dla gości trafienia zaliczył Damian Drzymała. – Mieliśmy taką wizję żeby Wasiluk zagrał w ataku, a nie między słupkami i trafiliśmy – mówi Ryszard Więcierzewski, trener Podlasia II. – Może jest to trochę nietypowa sytuacja, ale za to bramki jakie strzelił padły po normalnych akcjach skrzydłami. Przy obu dośrodkowywał Paweł Komar, a Wasiluk umiał się po prostu znaleźć w polu karnym – dodaje. Kibice Podlasia byli nieco zdziwieni obecnością bramkarza na boisku, bo ten otrzymał ostatnio czerwoną kartkę w III lidze. – Odcierpiał karę w sobotę, podczas spotkania pierwszej drużyny. Na podobnej zasadzie zagrał Komar, który dostał dzień wcześniej czerwień, ale po dwóch żółtych kartkach – tłumaczy Więcierzewski. Punkt nie do końca ucieszył niedrzwiczan. – Czujemy niedosyt, bo co prawda goniliśmy wynik dwa razy, ale od 30 minuty dominowaliśmy na boisku do samego końca meczu – uważa Wojciech Stopa, trener Orionu. – Zagraliśmy jednak bardzo nie-skutecznie. Zmarnowaliśmy trzy stuprocentowa okazje, w dodatku sędzia nie uznał nam gola Drzymały i nie odgwizdał ewidentnego karnego. Chcieliśmy wygrać, ale punkt z wyjazdu też nie jest powodem do rozpaczy – kończy Stopa. Podlasie II Biała Podlaska – Orion Niedrzwica Duża 2:2 (2:2) Bramki: Wasiluk (14, 32) – Drzymała (13, 41). Podlasie II: Gabryszak – Szymański, T. Jaszczyński, Kacik (88 Chalimoniuk), Ł. Jaszczyński, Komar, Iwańczuk (73 Szpański), Kondratienko, Sobiczewski, Różanowski, Wasiluk (73 Paszkowski). Orion: Szulc – Skiba (46 Michalczuk), Rup, Piwowarski, Zych, Zaręba, Cioch, Młynarski, Żarnowski, P. Bielak (87 Maliszewski), Drzymała. Żółte kartki: T. Jaszczyński (P) – Michalczuk (O). Sędziował: Arkadiusz Tymochowicz (Chełm). Widzów: 200.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama