Reklama
Po kolizji policjant nie chciał dmuchać w alkomat
Policjant z zespołu do spraw kontroli komendy w Białej Podlaskiej po spowodowaniu kolizji nie chciał dmuchnąć w alkomat. Patrol zawiózł go do szpitala na pobranie krwi, a komendant wszczął procedurę zmierzająca do wydalenia go ze służby.
- 16.04.2012 11:25

- Jest prowadzona w związku z uzasadnionym podejrzeniem, że policjant prowadził samochód pod wpływem alkoholu – mówi Jarosław Janicki, oficer prasowy bialskiej policji.
50-letni policjant pracuje w zespole kontroli bialskiej komendy, który m.in. zajmuje się rozpatrywaniem skarg na policjantów.
W niedzielę, około godziny 13 przejeżdżał autem przez skrzyżowanie ul. Brzeskiej i Warszawskiej w Międzyrzecu Podlaskim. Skręcając w lewo doprowadził do zderzenia z jadącym z przeciwka autem marki VW Sharan. Kierowała nim kobieta. W aucie była trójka pasażerów.
Policjanci z patrolu chcieli sprawdzić trzeźwość kierowców. Policjant odmówił dmuchania w alkomat. W obecności prokuratora została mu pobrana krew do badań.
Reklama













Komentarze