Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Krawczyk, Bartnicki i Łoś walczą o awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie

Katarzyna Krawczyk z Cementu Gryf Chełm, Bartłomiej Bartnicki z Górnika Łęczna i Mariusz Łoś z Agrosu Zamość znaleźli się w szesnastoosobowej reprezentacji Polski, która w piątek, w Sofii rozpoczyna rywalizację o awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.
Krawczyk, Bartnicki i Łoś walczą o awans na Igrzyska Olimpijskie w Londynie
Mariusz Łoś (w granatowym stroju) (ARCHIWUM)
W stolicy Bułgarii będą rywalizowali tylko zapaśnicy z Europy. Tym razem repasaże nie będą miały większego znaczenia, bo do Londynu pojedzie po dwóch najlepszych zawodników z każdej kategorii wagowej. Każda porażka przed finałem oznacza koniec marzeń o olimpiadze, przynajmniej do kolejnych eliminacji. – To będzie bardzo trudny turniej. Wezmą w nim udział prawie wszyscy najlepsi zawodnicy i zawodniczki ze Starego Kontynentu, bo podczas mistrzostw świata sporo kwalifikacji wywalczyli sportowcy z Azji i Ameryki. Zrobienie tutaj awansu będzie bardzo trudnym zadaniem – mówi Jan Godlewski, trener żeńskiej reprezentacji Polski. Spore szanse ma Krawczyk. Zapaśniczka z Chełma już podczas mistrzostw świata była bliska wywalczenia promocji na igrzyska. Wtedy zabrakło wygrania jednej walki, ale z jej kategorii wagowej awansowały trzy Europejki. – Kaśka jest dobrze przygotowana. Ona rozpędza się z pojedynku na pojedynek. Jeżeli będzie miała dobre losowanie, trafi na trochę mniej utytułowaną rywalkę, może dojść do finału – twierdzi Mieczysław Czwaliński, wiceprezes Cementu-Gryf. Łoś (styl klasyczny, kat. 55 kg) i Bartnicki (styl wolny, kat. 120 kg) będą walczyli w sobotę, a Krawczyk (kat. 55 kg) w niedzielę. Zawody w Bułgarii to nie ostatnia szansa, żeby wywalczyć kwalifikację na olimpiadę. Kolejne turnieje – eliminacje światowe – odbędą się w chińskim Taiyuan (24-29 kwietnia) oraz Helsinkach (4-6 maja). – Europa została bardzo źle potraktowana. Mamy najsilniejsze zawodniczki, ale zasady awansu są takie same, jak na innych kontynentach. A przecież w Afryce żeby awansować na olimpiadę wystarczy wygrać czasem jedną walkę – kończy Godlewski. Do Chin poleci rezerwowa reprezentacja Polski, a w Finlandii ponownie wystartuje kadra A.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama