Reklama
Lublinianka-Wieniawa - Janowianka 4:2. Mają awans (zdjęcia)
Na pięć kolejek przed końcem sezonu piłkarze Lublinianki-Wieniawy zapewnili sobie awans do III ligi. W sobotę podopieczni trenera Marka Sadowskiego pokonali Janowiankę Janów Lub. 4:2. Po meczu w górę wystrzeliły korki od szampanów.
- 19.05.2012 13:56

Początek meczu należał niespodziewanie do gości, którzy już w 15 min objęli prowadzenie. Piotr Gąbka kapitalnie uderzył z 30 metrów.
– Bramka stadiony świata – zachwycał się Andrzej Wachowicz, trener Janowianki.
W kolejnych minutach obraz gry nie zmieniał się. Dominowali przyjezdni, a zaskoczeni lublinianie byli bezradni. Mimo to w 25 min \"zielono-biało-czerwoni” doprowadzili do remisu.
Po rzucie wolnym zawodnicy Janowianki za krótko wybili piłkę, a Rafał Stępień z łatwością umieścił ją w siatce.
Zdobyty gol mobilizująco podziałał na gospodarzy, którzy w 44 min wyprowadzili zabójczą kontrę. Akcję wykończył niezawodny Erwin Sobiech i było 2:1 dla klubu z Wieniawy. Sobiech zdobył jednocześnie swoją 23 bramkę w tym sezonie.
Po zmianie stron podopieczni Andrzeja Wachowicza mądrze się bronili, nie dając zepchnąć się do głębokiej defensywy. W 60 min stracili jednak bramkę, znowu po stałym fragmencie gry. Tym razem był to rzut rożny dla Lublinianki-Wieniawy. Strzałem z półwoleja golkipera pokonał Łukasz Gromba.
Gdy wydawało się, że już jest po meczu, dobre podanie wykorzystał Mariusz Firosz. Gol napastnika gości zwieńczył akcję całego zespołu, bo wcześniej obronę Lublinianki rozmontowali Łukasz Kaproń i Piotr Gąbka.
Janowianka przegrywała już tylko jedną bramką. – Po drugim golu dla nas, postawiliśmy wszystko na jedną kartę – podkreśla trener Wachowicz. Ta taktyka zgubiła przyjezdnych, którzy bardzo się odkryli. Ich katem okazał się Mateusz Majewski. 19-latek najpierw ograł czterech zawodników rywala, a następnie pokonał Jacka Dudę.
Dzięki zwycięstwu Lublinianka-Wieniawa jest już pewna swego.
– Spodziewałem się, że w tym sezonie uda nam się awansować do III ligi. Nie przypuszczałem jednak, że dokonamy tego tak szybko. Przecież do końca sezonu zostało jeszcze pięć kolejek – mówi Marek Sadowski, trener gospodarzy.
SZAMPAŃSKA ZABAWA
Po meczu na boisku wystrzeliły korki od szampanów. Trener Sadowski był cały mokry. Zawodnicy pozwolili sobie na symbolicznego łyka. Na prawdziwe świętowanie przyjdzie pewnie czas po ostatnim meczu sezonu.
Lublinianka-Wieniawa – Janowianka Janów Lubelski 4:2 (2:1)
Bramki: Stępień (25), Sobiech (44), Gromba (60), Majewski (88) – Gąbka (15), Firosz (70).
Lublinianka: Zdunek, Paździor, Boniaszczuk, Ręba, Sebastianiuk (75 Kłyk), Stępień, Gołociński (80 Majewski), Ł. Sobiech, Gąsior (35 Jeż), E. Sobiech, Gromba
Janowianka: Jacek Duda, Wojtan (57 Firosz), Kurzyna, Jarosław Duda, P. Sadowski, T. Sadowski, Piecyk, Szczecki, Chmiel, Gąbka, Kaproń
Żółte kartki: Gromba (L) – T. Sadowski, P. Sadowski (J).
Czerwona kartka: P. Sadowski (J) w 88 min za drugą żółtą kartkę.
Widzów: 400
Trafiali idealnie w… bramkarza
Piłkarze Sparty Rejowiec Fabryczny nie mogą wygrać meczu już od czterech kolejek. W sobotę przegrali u siebie z Huczwą Tyszowce 0:2.
– Wiem, że atmosfera wokół klubu zaczyna robić się nerwowa, bo z tych czterech meczów przegraliśmy trzy, a jeden zremisowaliśmy – przyznaje Zbigniew Wójcik, trener Sparty.
– Naszym problemem jest nieskuteczność. Z Huczwą trafialiśmy idealnie w… bramkarza. Mamy też problemy kadrowe, bo w zespole jest dużo maturzystów, którzy teraz nie trenują regularnie i to odbija się na formie drużyny.
Do końca sezonu zostało jeszcze pięć meczów i mam nadzieję, że coś ugramy żeby nie zaprzepaścić tego, co zdobyliśmy wcześniej – dodaje. Gospodarze w drugiej połowie zdobyli co prawda gola, ale sędzia go nie uznał.
Sparta Rejowiec Fabryczny – Huczwa Tyszowce 0:2 (0:2)
Bramki: Sioma (5), Rejs (12).
Sparta: Koleniec – Adamiec, Pawelec (55 Głowacki), A. Rutkowski, K. Rutkowski, Barabasz, Krasnowski, Ł. Kiejda, K. Kiejda, Dąbrowski, Ziarkowski
Huczwa: Tomczyszyn – Hałasa, Anioł, Kaniewski, Mruk, Sioma, Karwacki (46 Skórzyński), Cieślik, Mac (75 Gałan), Paszkiewicz, Rejs.
Żółte kartki: R. Krasnowski, Barabasz, Pawelec (S). Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin). Widzów: 200.
Powiązane galerie zdjęć:
Reklama

















Komentarze