Orlęta Łuków pewnie idą w kierunku III ligi. W sobotnim meczu w Poniatowej zespół trenera Roberta Różańskiego po raz siedemnasty w tym sezonie schodził z boiska w roli zwycięzcy. Smutno robi się za to w Stali, która jest bliska spadku do okręgówki.
MAREK WIECZERZAK
21.05.2012 00:05
Piłkarze Orląt wygrali kolejny mecz i są na dobrej drodze do III ligi (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Łukowianie wygrali w Poniatowej skromnie, ale najważniejsze są dla nich trzy punkty. To dziesiąte wyjazdowe zwycięstwo Orląt w tym sezonie. Tym razem gole dla wicelidera strzelali Paweł Szlaski i Łukasz Kiryło.
– Jestem zawiedziony postawą mojego zespołu – nie ukrywa żalu Henryk Kamiński, trener Stali. – To nie była ta drużyna, którą widziałem w ostatnich meczach. Zabrakło determinacji i woli walki.
Te cechy są konieczne żeby nadrobić braki techniczne. Rywal był wymagający, ale oddaliśmy punkty za darmo.
Stal nie potrafi poderwać się z czternastego miejsca w tabeli, które przy spadku z III ligi Chełmianki, także dla niej oznacza degradację. Co gorsze, poniatowianie mają już tylko punkt przewagi nad piętnastym Startem, który grając bez żadnej presji co jakiś czas zaskakuje ogrywając wyżej notowanych rywali.
– Nie oglądamy się na Start. Życzę im jak najlepiej, ale nie zamierzamy dać się wyprzedzić. Z Orlętami przegraliśmy przez szkolene błędy bramkarza, które na tym poziomie rozgrywek nie powinny mieć miejsca.
Ale nadal wierzę w ten zespół. Do konca sezonu jest jeszcze pięć meczów i w pełnym składzie jesteśmy w stanie coś ugrać – uważa Kamiński.
Orlęta zagrały w Poniatowej bez swojego podstawowego bramkarza Włodzimierza Lisiewicza, który w weekend bawił się na weselu swojego brata, gdzie był drużbą. Mimo tego łukowianie zachowali czyste konto, bo zastępujący go Norbert Osial spisał się bez zarzutu.
– Myśleliśmy, że będzie ciężej, ale okazało się inaczej – komentuje Paweł Szlaski, obrońca Orląt. – To my prowadziliśmy przez cały czas grę, mieliśmy więcej sytuacji bramkowych i zasłużenie wygraliśmy.
Stal Poniatowa – Orlęta Łuków 0:2 (0:1)
Bramki: Szlaski (27), Kiryło (55).
Stal: Zakrzewski – Młyniec (80 Chruściński), Mróz, Węgorowski, Jackowski, Pikuła (70 Wieczorek), Miazga, K. Wojnicki, Dziosa, Czajka, Czarnecki.
Orlęta: Osial – Wysokiński (80 Denis), Wrzosek, Padysz, Szlaski, Kiryło, Przeździak (70 Soćko), Kierych, Kachniarz (75 Gaj), Botwina (78 Fredo).
Żółte kartki: Dziosa, Mróz, Młyniec (S). Sędziował: Paweł Tucki (Zamość). Widzów: 200.
Komentarze