Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

AZS AWF Warszawa – Budowlani Lublin 12:10

Wyjazdowym meczem ze stołecznym AZS AWF lublinianie zakończyli w sobotę sezon zasadniczy. Rundę rewanżową Budowlani mogą spisać na straty. Podopieczni trenera Andrzeja Kozaka przegrali wszystkie sześć rozegranych spotkań.
AZS AWF Warszawa – Budowlani Lublin 12:10
Budowlani Lublin przegrali w sobotę z AZS AWF Warszawa 10:12 (JACEK ŚWIERCZYŃSKI)
Szanse na pierwsze tegoroczne zwycięstwo piętnastka z LSM miała na boisku w Warszawie. Przeciwnikiem byli akademicy, którzy bronią się przed spadkiem z ekstraligi. – Przed wyjazdem do Krakowa, na mecz z Juvenią, też byliśmy faworytem. I co? Zagraliśmy tragicznie i przegraliśmy. Jeśli z podobnym nastawieniem wyjdziemy przeciwko AZS, może być podobnie – ostrzegał szkoleniowiec Budowlanych Andrzej Kozak. Wynik meczu nie zmieniał kolejności w tabeli. Budowlani zajmowali na tyle bezpieczną przewagę, by utrzymać szóste miejsce. Stołeczni i tak mieli w perspektywie walkę o uratowanie ligowego bytu. Mimo to podeszli do spotkania z czwartą drużyną poprzedniego sezonu bardzo ambitnie. Efektem był remis do przerwy. Trener Kozak bardzo liczył na swoich liderów, reprezentantów Polski: Stanisława Niedźwieckiego, Wojciecha Piotrowicza i Michała Węzkę. W stolicy punktowali dwaj ostatni. Ozdobą spotkania był rajd Węzki przez całe boisko, zakończony przyłożeniem (5:5). Po przerwie Budowlani wyszli na prowadzenie 10:5. Ostatnie słowo należało do miejscowych, którzy najpierw wyrównali, a następnie podwyższyli (12:10). – Przegraliśmy, gdyż przyjęliśmy styl gry przeciwnika. Nie broniliśmy, wyglądało to tak, jak byśmy zapomnieli jak gra się w rugby – powiedział po meczu Michał Jabłoński. AZS AWF Warszawa – Budowlani Lublin 12:10 (5:5) Punkty dla Budowlanych: Piotrowicz 5, Węzka 5. Budowlani: Gąska, Pietrkiewicz, Jóźwik (Wiecaszek), Król, Kędra, Rybak, Mirosław, Niedźwiecki, Plichta, Piotrowicz, Jabłoński, Skałecki, Mańkowski, Bobruk (Dzioch), Węzka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama