Reklama
GKS II Bogdanka – Lublinianka-Wieniawa 0:0, goście bliżej mistrzostwa
W najciekawszym meczu 26 kolejki lider tabeli i swieżo upieczony beniaminek III ligi bezbramkowo zremisował z rezerwami GKS Bogdanka. Remis przybliża gości do zakończenia rozgrywek na pierwszym miejscu w tabeli.
- 27.05.2012 20:23

Mając już awans w kieszeni Lublinianka mogła zagrać w Łęcznej na luzie. Gospodarze też nie stoją pod ścianą, bo na grze w III lidze im specjalnie nie zależy. Mimo to piłkarze obu zespołów stworzyli ciekawie widowisko.
– Było na co popatrzeć. Mecz był żywy, nie brakowało w nim walki i emocji. Obfitował też w mnóstwo sytuacji bramkowych, a że skończyło się na 0:0 to zasługa dobrej gry bramkarzy i indolencji strzeleckiej zawodników – opisuje Tomasz Hermann, trener Bogdanki II.
O tym, że w sobotnim meczu piłkarze się nie oszczędzali, świadczą kontuzje. Najpierw, już w 12 min, boisko z powodu urazu opuścił Michał Boniaszczuk z Lublinianki.
Kwadrans później problemy z kolanem zasygnalizował Iwan Garcia Labrado z Bogdanki. Hiszpan pograł jeszcze parę minut, ale ból był na tyle silny, że nie był w stanie wytrzymać dłużej.
Najlepszą okazję dla gości zmarnował w drugiej połowie Rafał Stępień, który dostał dobre podanie od Łukasza Gromby, ale zabrakło mu zimnej krwi i przeniósł piłkę nad poprzeczką.
Łęcznianie też mieli swoje szanse. Już w 8 min Jacek Kusiak znalazł się sam na sam z bramkarzem Lublinianki Andrzejem Zdunkiem, ale strzelił za lekko.
Szczęścia próbował też Mateusz Pielach, ale za pierwszym razem uderzył głową niecelnie, a w kolejnym przypadku piłkę z linii bramkowej wybili obrońcy zespołu z Wieniawy.
Lider nie może narzekać na podział punktów, bo to przybliża go do mistrzostwa ligi. – Lublinianka zaprezentowała się z nami słabiej niż parę dni wcześniej Stal Kraśnik, z którą graliśmy w Pucharze Polski. Myślę jednak, że ten remis jest sprawiedliwy i nikogo nie krzywdzi. Mogliśmy wygrać, ale mogliśmy też przegrać – ocenia Hermann.
GKS II Bogdanka – Lublinianka-Wieniawa Lublin 0:0
GKS II: Kowalik – Ninković, Pielach, Bancerz, Bodziak, Falkowski, Pisarczyk (75 J. Tymosiak), Rembiesa (87 Mazurek), Labrado (33 Dubicki), Michalak, Kusiak (80 Bujak).
Lublinianka: Zdunek – Ręba, Paździor, Boniaszczuk (12 Wójcik), Mazurek, Sebastianiuk (81 Kłyk), Stępień, Sadowski (73 Gąsior), E. Sobiech, Gołociński (63 Majewski), Gromba.
Żółta kartka: E. Sobiech (L).
Sędziował: Mariusz Złotnicki (Lublin).
Widzów: 100.
Ostatnie dwa mecze w roli gospodarza Lublinianka zagra na stadionie miejskim przy Al. Zygmuntowskich. Wszystko z powodu remontu murawy na obiekcie przy ul. Leszczyńskiego.
Pierwszy z nich odbędzie się już w niedzielę o godz. 11. Rywalem zespołu z Wieniawy będzie Włodawianka.
Z kolei 16 czerwca (godz. 11) lublinianie zmierzą się z Omegą Stary Zamość.
Reklama
















Komentarze