W Piekarach Śląskich rozpoczynają się mistrzostwa Polski kobiet w podnoszeniu ciężarów
Marzena Karpińska ze Znicza Biłgoraj i Ewa Mizdal z Unii Hrubieszów są w gronie najpoważniejszych kandydatek do zdobycia mistrzostwa Polski. O medale powinny również walczyć Sylwia Lalik z Unii, Agata Fus ze Znicza i Katarzyna Feledyn z Wisły Puławy.
- 31.05.2012 14:49

Najjaśniejszą gwiazdą będzie tegoroczna mistrzyni Europy w kategorii 48 kg, z Antalyi. Rekordzistka Polski bronić będzie mistrzostwa zdobytego przed rokiem w Siedlcach.
Podopieczna trenera Henryka Wybranowskiego startowała wówczas w kategorii 53 kg i z wynikiem 183 kg w dwuboju nie miała sobie równych. Tym razem Karpińska wystąpi w swojej nominalnej wadze do 48 kg. Biłgorajanka będzie chciała, po raz kolejny, pobić własny rekord Polski w dwuboju (187 kg).
– Postaram się nie zawieźć siebie i kibiców. Liczę na dobry wynik – mówi aktualna mistrzyni Europy.
Mistrzostwa Polski będą ostatnią szansą na wywalczenie miejsca w kadrze Polski na IO w Londynie. Nasza reprezentacja zdobyła trzy kwalifikacje. Trener Ryszard Soćko szykuje się do podania ostatecznej listy.
– Pewniakami są Marzena i Ewa – potwierdza Zdzisław Żołopa, prezes Lubelskiego Okręgowego Związku Podnoszenia Ciężarów.
O trzecie miejsce rywalizacja toczyć się powinna między Aleksandrą Klejnowska-Krzywańska, Joanną Łochowską i Anną Leśniewską. Szkoleniowiec kadry musi też uwzględnić w zgłoszeniu do Londynu jedną zawodniczkę rezerwową.
Na pomoście w Piekarach nasze województwo reprezentować będą sztangistki Znicza Biłgoraj, Unii Hrubieszów, Wisły Puławy, GLKS Pom Iskry Piotrowice i AZS AWF Biała Podlaska. Przed rokiem, oprócz Karpińskiej i Mizdal, na najwyższym stopniu podium stanęły Sylwia Lalik z Unii i Katarzyna Ostapska z AZS Biała Podlaska.
Ostatnia startowała pod szyldem Tytana Oława, podobnie będzie i tym razem. W takiej samej sytuacji znalazła się Małgorzata Wiejak. Wychowanka Wisły Puławy zdobyła przed rokiem brąz, a teraz wystartuje w Zawiszy Bydgoszcz.
– Sądzę, że nasze dziewczyny staną na wysokości zadania i powalczą o podium. Liczymy na co najmniej pięć medali – mówi Żołopa.
Reklama
















Komentarze