Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Avia Świdnik w sobotę o godz. 17 gra z Izolatorem Boguchwała

Avia w sobotę o godz. 17 zmierzy się na własnym stadionie z Izolatorem Boguchwała. I musi zdobyć komplet punktów. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu w III lidze lubelsko-podkarpackiej to nadal świdniczanie są panami sytuacji. Wystarczy, że wygrają swoje mecze i będą się cieszyli z awansu na drugi front.
Avia Świdnik w sobotę o godz. 17 gra z Izolatorem Boguchwała
Fragment meczu w Tarnobrzegu, który Avia przegrała z Siarką 2:3 (Marcin Radzimowski/Echodnia)
Oczywiście zadanie nie będzie jednak łatwe, bo podopieczni trenera Tadeusza Łapy mają znacznie trudniejszych rywali niż Siarka Tarnobrzeg. „Żółto-niebiescy” po starciu z Izolatorem wyjadą jeszcze do Radzynia Podlaskiego na mecz z tamtejszymi Orlętami. Z kolei Siarka dzisiaj zmierzy się w gościach z Polonią Przemyśl, a w środę u siebie ze Stalą Kraśnik. Świdniczanie cały czas żałują też swojego ostatniego meczu w Tarnobrzegu. Po czerwonej kartce dla gracza gospodarzy i wyrównującej bramce wydawało się, że Avia pójdzie za ciosem. Niestety przegrała starcie na szczycie 2:3. – Szansa na zapewnienie sobie awansu była bardzo duża. Niestety chyba ta świadomość, że cel jest bardzo blisko rozluźniła nasze szyki. W efekcie w dziesiątkę to Siarka prezentowała się lepiej. To już jednak nie pierwszy przypadek, kiedy tracimy animusz. Tak było z Tomasovią i Karpatami, którymi prowadziliśmy po 2:0, a ostatecznie wygraliśmy tylko jedno z tych spotkań. Czy widziałem w akcji naszego najbliższego przeciwnika? Na żywo nie miałem tej okazji. Zdajemy sobie jednak sprawę, że mają mocny skład i ich atutem są dobre warunki fizyczne. Jestem jednak ciekawy, jak podejdą do tego meczu. Stawiam raczej na to, że będą mocno zmotywowani – przekonuje Tadeusz Łapa, który nie będzie mógł skorzystać z dwóch piłkarzy. Rozchorował się Michał Jeleniewski, a za kartki będzie pauzował Piotr Bednarek. W czwartek do treningów wrócił za to Damian Paluszek. Co ciekawe w ten weekend aż pięć drużyn z naszego regionu zagra u siebie. Tylko Orlęta wyjeżdżają do Mielca. Nadal matematyczne szanse na utrzymanie ma też Chełmianka. Musi jednak wygrać swoje mecze i liczyć na porażki rywali. W sobotę o godz. 17 piłkarze Artura Bożyka zagrają u siebie ze Stalą Sanok. O tej samej porze rozpoczną się spotkania: Podlasie – Unia, Stal Kraśnik – Strumyk i Tomasovia – Karpaty.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama