Avia w sobotę o godz. 17 zmierzy się na własnym stadionie z Izolatorem Boguchwała. I musi zdobyć komplet punktów. Na dwie kolejki przed zakończeniem sezonu w III lidze lubelsko-podkarpackiej to nadal świdniczanie są panami sytuacji. Wystarczy, że wygrają swoje mecze i będą się cieszyli z awansu na drugi front.
(lukisz)
01.06.2012 15:35
Fragment meczu w Tarnobrzegu, który Avia przegrała z Siarką 2:3 (Marcin Radzimowski/Echodnia)
Oczywiście zadanie nie będzie jednak łatwe, bo podopieczni trenera Tadeusza Łapy mają znacznie trudniejszych rywali niż Siarka Tarnobrzeg.
„Żółto-niebiescy” po starciu z Izolatorem wyjadą jeszcze do Radzynia Podlaskiego na mecz z tamtejszymi Orlętami. Z kolei Siarka dzisiaj zmierzy się w gościach z Polonią Przemyśl, a w środę u siebie ze Stalą Kraśnik.
Świdniczanie cały czas żałują też swojego ostatniego meczu w Tarnobrzegu. Po czerwonej kartce dla gracza gospodarzy i wyrównującej bramce wydawało się, że Avia pójdzie za ciosem. Niestety przegrała starcie na szczycie 2:3. – Szansa na zapewnienie sobie awansu była bardzo duża.
Niestety chyba ta świadomość, że cel jest bardzo blisko rozluźniła nasze szyki. W efekcie w dziesiątkę to Siarka prezentowała się lepiej. To już jednak nie pierwszy przypadek, kiedy tracimy animusz. Tak było z Tomasovią i Karpatami, którymi prowadziliśmy po 2:0, a ostatecznie wygraliśmy tylko jedno z tych spotkań. Czy widziałem w akcji naszego najbliższego przeciwnika? Na żywo nie miałem tej okazji.
Zdajemy sobie jednak sprawę, że mają mocny skład i ich atutem są dobre warunki fizyczne. Jestem jednak ciekawy, jak podejdą do tego meczu. Stawiam raczej na to, że będą mocno zmotywowani – przekonuje Tadeusz Łapa, który nie będzie mógł skorzystać z dwóch piłkarzy.
Rozchorował się Michał Jeleniewski, a za kartki będzie pauzował Piotr Bednarek. W czwartek do treningów wrócił za to Damian Paluszek.
Co ciekawe w ten weekend aż pięć drużyn z naszego regionu zagra u siebie. Tylko Orlęta wyjeżdżają do Mielca. Nadal matematyczne szanse na utrzymanie ma też Chełmianka. Musi jednak wygrać swoje mecze i liczyć na porażki rywali.
W sobotę o godz. 17 piłkarze Artura Bożyka zagrają u siebie ze Stalą Sanok. O tej samej porze rozpoczną się spotkania: Podlasie – Unia, Stal Kraśnik – Strumyk i Tomasovia – Karpaty.
Komentarze