Po dwóch tygodniach przerwy zawodnicy Lubelskiego Węgla KMŻ wracają do ligowej rywalizacji. W niedzielę zespół trenera Mariana Wardzały czeka wyjazd do Ostrowa Wielkopolskiego na mecz z Ostrovią.
MAREK WIECZERZAK
01.06.2012 15:32
Marian Wardzała zaliczył udany debiut w roli trenera lubelskich żużlowców. Teraz czeka go kolejny sp
Po ostatnim zwycięstwie lublinian nad Lokomotivem Daugavpils nastroje w zespole uległy poprawie. "Koziołki” pojechały na miarę oczekiwań kibiców i nowego trenera. Nic dziwnego, że ten zdecydował się na wystawienie takiego samego składu, jak przeciwko Łotyszom.
– Liczę na to, że zawodnicy nie pojadą gorzej niż w ostatnim spotkaniu – mówi Marian Wardzała. – Widzę u nich chęć walki i mam nadzieję, że pokażą to również w Ostrowie. Chciałbym wygrać, ale nie mogę obiecać kibicom, że tak się stanie. Na pewno jednak postaramy się o dwa punkty.
Dzięki zwycięstwu lubelska drużyna opuściłaby ostatnie miejsce w tabeli. – To byłby początek marszu w kierunki pierwszej czwórki, bo chcemy załapać się do play-off – przyznaje szkoleniowiec lublinian.
Ale nie będzie to łatwe, bo w tym sezonie wygrane w gościach zdarzają się rzadko w całej lidze, a sam KMŻ nie zdołał zrobić tego ani razu, notując trzy porażki.
– Niestety nie miałem okazji obejrzeć jak ten zespół jeździ na wyjazdach. Dlatego nie ukrywam, że jest to dla mnie trochę zagadka. Ale zawodnicy już raz się przełamali wygrywając z Lokomotivem, więc może teraz przełamią się jeszcze raz, na obcym torze – podkreśla Wardzała.
Przez ostatnie dni lubelscy żużlowcy przygotowywali się do ligi indywidualnie. Dziś natomiast zbierają się w Rzeszowie, gdzie odbędzie się trening punktowany z PGE Marmą. – Tor w Rzeszowie jest zbliżony parametrami do ostrowskiego, stąd też nie było sensu szukać czegoś gdzieś dalej, czy umawiać się na trening w Lublinie – tłumaczy trener Wardzała.
Do spotkania z Lubelskim Węglem KMŻ solidnie przygotowuje się też Ostrovia. Zespół odbędzie dwa treningi na swoim torze. Już dziś pościga się z Polonią Bydgoszcz w turnieju par, zaś jutro zawodnicy gospodarzy będą ćwiczyć indywidualnie. – Cieszę się, bo to oznacza, że nas doceniają. Wiem, że chcieli się nawet wzmocnić, ale nie mieli kim – komentuje Wardzała.
Początek niedzielnego meczu w Ostrowie Wlkp. o godz. 16.
Komentarze