Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Stal Kraśnik – Strumyk Malawa 3:1, Chełmianka w IV lidze

W ostatnim meczu u siebie w tym sezonie Stal Kraśnik pokonała Strumyk Malawa 3:1.
Stal Kraśnik – Strumyk Malawa 3:1, Chełmianka w IV lidze
Brazylijczyk Eduardo zdobył jednego z goli dla Stali Kraśnik, a dodatkowo otrzymał czerwona kartkę (
W pierwszej połowie lepiej prezentowali się miejscowi. Aktywny był zwłaszcza Marceli Pacek, ale oba jego strzały nie znalazły drogi do siatki. Jedynego gola do przerwy zapisał na swoim koncie grający trener gospodarzy Daniel Szewc. Po szybkim wznowieniu gry rzutem z autu w dobrej sytuacji znalazł się właśnie Szewc i pewnym strzałem po długim rogu otworzył wynik zawodów. Do wyrównania tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkanie po strzale głową mógł doprowadzić Piotr Gaca, ale nieznacznie się pomylił. Po zmianie stron długo utrzymywało się skromne prowadzenie miejscowych. W 70 minucie gościom udało się jednak doprowadzić do wyrównania. Po kolejnej wrzutce z rzutu rożnego do strzału lepiej przyłożył się Gaca i tym razem posłał piłkę do siatki. 120 sekund później Marcin Brusik wdał się w dyskusję z sędzią, za co obejrzał czerwony kartonik i mocno skomplikował sytuację swojej drużyny. Stal niemal natychmiast wykorzystała liczebną przewagę i odzyskała prowadzenie. Tym razem na listę strzelców wpisał się Eduardo. Brazylijczyk wykazał się największym sprytem w polu karnym rywali, bo w zamieszaniu pod ich bramką wpakował piłkę do siatki z najbliższej odległości. Fetując gola „Edu” nałożył jednak koszulkę na głowę, co skończyło się drugim żółtkiem, a w konsekwencji czerwoną kartką. Siły się wyrównały, ale i tak ostatnie słowo należało do piłkarzy trenera Szewca. Rezerwowy Łukasz Mietlicki ustalił rezultat pięknym strzałem z woleja, z ponad 20 metrów. Dzięki trzem punktom zdobytym w sobotę kraśniczanie przełamali kiepską serię trzech porażek z rzędu. A sezon zakończą środowym, wyjazdowym meczem w Tarnobrzegu. Kibice Avii Świdnik liczą, że Stal powalczy z liderem i spróbuje się odpłacić Siarce za porażkę 0:2 z rundy jesiennej. Stal Kraśnik – Strumyk Malawa 3:1 (1:0) Bramki: Szewc (33), Eduardo (78), Mietlicki (90) – Gaca (70). Stal: Zapał (90 Gonder) – Prasnal, Żuber (50 Ręba), Joao Carlos, Stadnicki, Pacek (90 Leziak), Mielniczuk, Szczawiński, Szewc, Drozd (84 Mietlicki), Eduardo. Strumyk: Zieliński – Bieda (46 Wójtowicz), Brusik, Gaca, Gil, Siciarz (46 Telesz), Skała, Cieślik, Grad, Brudek (46 Szymański), Pruś. Żółte kartki: Żuber, Eduardo, Stadnicki, Joao Carlos, Drozd (Stal). Czerwone kartki: Eduardo (79 min, Stal Kraśnik, za drugą żółtą) – Brusik (72 min, Strumyk, za dyskusje z sędzią) Sędziował: Michał Rogowski (Chełm). Widzów: 100. Chełmianka przegrała w sobotę ze Stalą Sanok 2:4 i spadła z III ligi Ekipa z Chełma ma niewielkie nadzieje na zajęcie 15 pozycji. W końcu w środę zagra na wyjeździe z Partyzantem Targowiska. A jeżeli Daniel Krakiewicz i spółka zakończą sezon na ostatnim miejscu to nie będą mogli marzyć nawet o utrzymaniu przy „zielonym stoliku”, w przypadku nie uzyskania licencji przez inne zespoły, czy fuzji klubów z Podkarpacia. Pierwszą bramkę zdobyli, co prawda goście za sprawą Sebastiana Kurowskiego, ale jeszcze przed przerwą Kazimierz Bala wykorzystał dobre podanie Kamila Droba i z bliska trafił na 1:1. A po przerwie najlepszy strzelec drużyny Artura Bożyka, Krakiewicz sfinalizował akcję Marcina Gregorowicza. I w tym momencie Chełmianka mogła przedłużyć swoje nadzieje na utrzymanie, gdyż swoje mecze przegrywali bezpośredni rywale z dołu tabeli: Strumyk Malawa i Unia Nowa Sarzyna. Niestety kolejne fragmenty zupełnie nie ułożyły się po myśli gospodarzy. W przeciągu kilku minut Sebastian Kurowski wykorzystał dwa rzuty karne (najpierw był faulowany przez Arkadiusza Słomkę, a później ręką zagrał Sebastian Kogut) i goście prowadzili 3:2. W końcówce „biało-zieloni” rzucili się do odrabiana strat, do ataku został przesunięty Drob i miejscowi zagrali trójką w obronie. Klasyczna kontra ekipy z Sanoka i brak asekuracji w defensywie spowodowały jednak, że Dariusz Kurowski ustalił wynik na 4:2. – Niestety po raz kolejny nie wytrzymaliśmy trudów meczu i po godzinie gry zaczęliśmy tracić siły. To wykorzystali rywale i w końcowych minutach zdobyli trzy gole. Szkoda po raz kolejny naszych błędów w obronie, ale mimo wszystko widziałem w naszej grze sporo pozytywów. Bardzo dobrze zagrał Tomek Pogorzelec na pozycji defensywnego pomocnika. Wyróżniał się też Kazio Bala, ale niestety to nie wystarczyło do zdobycia trzech punktów. Przełomowym momentem były nasze sytuacje przy stanie 2:1. Mieliśmy okazje, żeby strzelić trzeciego gola, ale nic nie wpadło – mówi trener Artur Bożyk, który najprawdopodobniej zostanie szkoleniowcem Chełmianki także w przyszłym sezonie. Chełmianka Chełm – Stal Sanok 2:4 (1:1) Bramki: Bala (39), Krakiewicz (54) – S. Kurowski (23, 67-k, 75-k), D. Kurowski (84). Chełmianka: Porzyc – Siatka, Krzyżak, Słomka (80 Koniczuk), Tywoniuk (46 Kogut), Drob, Pogorzelec, Kasperek, Gregorowicz, Krakiewicz, Bala (58 Wyroślak) Stal: Krzanowski – Kruszyński (90 Steliga), Węgrzyn, Łuczka, Kokoć, Daniel Niemczyk, Adamiak, Sieradzki, Damian Niemczyk, D. Kurowski (90 Zarzycki), S. Kurowski. Żółte kartki: Siatka, Kasperek, Kogut (Chełmianka) – Kruszyński, Sieradzki, Niemczyk, Kokoć, S. Kurowski (Stal). Sędziował: Mariusz Śledź (Biała Podlaska). Widzów: 250.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama