Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Polka cudem uniknęła śmierci w Burgas

- Gdyby wybuch nastąpił 2 – 3 minuty później mogłoby nas nie być. Widocznie mieliśmy żyć – mówi Patrycja Jarząb, właścicielka ekskluzywnych salonów z markami SPORTALM i Elisabetta Franchi Celyn w kieleckim Galerii Echo. Kielecka bizneswoman była naocznym świadkiem wybuchu bombowego w Burgas w Bułgarii.
Polka cudem uniknęła śmierci w Burgas

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama