Polka cudem uniknęła śmierci w Burgas
- Gdyby wybuch nastąpił 2 – 3 minuty później mogłoby nas nie być. Widocznie mieliśmy żyć – mówi Patrycja Jarząb, właścicielka ekskluzywnych salonów z markami SPORTALM i Elisabetta Franchi Celyn w kieleckim Galerii Echo. Kielecka bizneswoman była naocznym świadkiem wybuchu bombowego w Burgas w Bułgarii.
- 19.07.2012 16:52

Reklama













Komentarze