Stal Mielec potwierdziła w sobotę, że w tym sezonie jest jednym z kandydatów do awansu. Drużyna Włodzimierza Gąsiora pokonała w Lublinie Lubliniankę-Wieniawę 3:0.
29.09.2012 16:50
Lublinianka-Wieniawa przegrała ze Stalą Mielec 0:3 (WOJTEK NIEŚPIAŁOWSKI)
- Na pewno Stal pokazała się z dobrej strony, udowodnili, że są dobrze przygotowani pod względem taktycznym, wybiegani, a do tego potrafią ładnie grać piłką. Mimo wszystko do straty pierwszej bramki jakiegoś wielkiego zagrożenia pod naszą bramką nie stwarzali.
Szkoda straty gola, bo na pewno można było tego uniknąć. Po tym, jak rywale objęli prowadzenie musieliśmy wyjść wyżej i w końcówce rywale nas dobili. Moim zdaniem to nie był jednak zespół, którego nie można było obejść.
Mają niezłą drużynę, jednak gdybyśmy grali konsekwentnie w obronie to mogło by to wyglądać nieco inaczej. Wiem, że chłopcy chcieli wygrać, ale niestety nic z tego nie wyszło - mówi trener Lublinianki Marek Sadowski.
W pierwszej połowie padła tylko jedna bramka, a jej autorem w 24 minucie spotkania był Łukasz Rogala. I długo mielczanie utrzymywali skromne prowadzenie.
W końcówce drugiego gola dla przyjezdnych zdobył Piotr Mazurkiewicz po ładnej akcji całego zespołu. Napastnik Stali dostał dobre podanie w pole karne i uderzył precyzyjnie po długim rogu.
Kilka minut później było po zawodach. Do prostopadłego podania kolegi doszedł Michał Pruchnik, wyprzedził jednego rywala i nie pomylił się w sytuacji sam na sam.
Zresztą ekipa Włodzimierza Gąsiora miała w końcówce jeszcze kilka innych, bardzo dobrych okazji do podwyższenia wyniku. W 90 minucie blisko honorowego gola byli też gracze Lublinianki. Po akcji Daniela Jeża i Łukasza Gromby obrońcy przeciwników w ostatniej chwili zablokowali uderzenie miejscowych.
Lublinianka-Wieniawa Lublin - Stal Mielec 0:3 (0:1)
Bramki: Rogala (24), Mazurkiewicz (73), Pruchnik (81).
Komentarze