Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Rośnie napięcie wokół zielonej energii

Mamy miliony do zainwestowania w odnawialne źródła energii. Tyle że inwestorzy mają kłopoty z przyłączeniem do sieci energetycznej.
Rośnie napięcie wokół zielonej energii
Lubelską debatę o barierach w rozwoju inwestycji opartych o ekologiczną energię zainicjowała europos
Przykładem może być Poniatowa, gdzie od czterech lat trwają przygotowania do budowy farmy wiatrowej. Chodzi o 11 turbin i projekt wart 250 mln zł. – Inwestor przebrnął przez wszystkie formalności, zmieniliśmy plan zagospodarowania, ale PGE nie chce wydać firmie decyzji o warunkach przyłączenia do sieci – mówi Lilla Stefanek, burmistrz Poniatowej. – Inwestor od roku czeka na zgodę. Sprawa trafiła do Urzędu Regulacji Energetyki, który ma rozstrzygnąć spór. Podobnych przykładów jest więcej. – Nasz region jest białą plamą na mapie inwestycyjnej Polski – mówi europoseł prof. Lena Kolarska-Bobińska. – Powinniśmy dołożyć wszelkich starań, by tworzyć warunki sprzyjające powstawaniu nowych projektów. Wczoraj, z inicjatywy pani europoseł i prezesa URE, przedstawiciele branży dyskutowali w Lublinie o barierach w rozwoju inwestycji, opartych o ekologiczną energię. Debata zgromadziła blisko 300 uczestników. – Pierwszy raz spotkały się wszystkie strony konfliktu. Dla lokalnych społeczności bariery w rozwoju ekologicznych inwestycji to wielki problem – przyznaje Kolarska-Bobińska. – Warto, by osoby podejmujące decyzje np. o przyłączeniu do sieci spotkały się oko w oko z inwestorami. To coś innego niż rozpatrywanie wniosków zza biurka. Inwestorzy i samorządowcy przyznają, że największy problem jest właśnie z dostępem do sieci energetycznej, za co odpowiada PGE Dystrybucja. – Dostępne moce są jedynie w rejonie Puław i Bogdanki, reszta regionu to właściwie pustynia – przyznaje burmistrz Stefanek. – Przy wydawaniu decyzji musimy brać pod uwagę aspekty ekonomiczne i techniczne – tłumaczy Dorota Gajewska, rzecznik PGE Dystrybucja. Jak informuje PGE, w naszym regionie przyłączono do tej pory 62 źródła ekologicznej energii. By podłączyć więcej, konieczna jest modernizacja sieci. Tego PGE nie zamierza finansować tylko z własnej kieszeni. – Prywatny przedsiębiorca koszty prowadzenia tego biznesu powinien pokrywać we własnym zakresie – dodaje Gajewska. – Publicznoprawny obowiązek występuje po naszej stronie wówczas, kiedy inwestycje związane z przyłączeniem znajdują się w gminnych projektach, uchwalonych przez rady gmin. – Nasz inwestor chciał zainwestować w rozbudowę sieci, ale i to nic nie dało – ripostuje Stefanek. Samorządowcy i przedsiębiorcy są rozgoryczeni, bo z realizacją projektów jest kłopot, chociaż pieniędzy nie brakuje. Tylko w ramach jednego konkursu z RPO, na inwestycje w zieloną energię zarezerwowano ponad 80 mln zł. Wpłynęło 117 wniosków o unijną dotację. Ich łączna wartość to blisko 660 mln zł. Fundusze ma także Lubelska Agencja Wspierania Przedsiębiorczości – do podziału jest 66 mln zł.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama