Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Juwenalia Politechniki Lubelskiej 2026 | Lublin | bilety na eBilet.pl

Kradli samochody. Części sprzedawali przez Internet

Piotr M. i Krzysztof K. rozkręcili w Internecie na duża skalę sprzedaż części samochodowych, głównie mercedesów i audi. Prokuratura oskarżyła ich o to, że źródłem zaopatrzenia były… cudze samochody.
Kradli samochody. Części sprzedawali przez Internet
(sxc.hu)
Śledczy wyliczają, że od listopada 2009 roku do października 2010 roku mężczyźni ukradli aż 32 samochody. Auta ginęły z ulic i parkingów m.in. Lublina, Łęcznej, Zamościa, Łodzi i Bełchatowa. Piotr M., 32-letni elektryk z Lublina, miał doświadczenie w handlu częściami samochodowymi, bo w przeszłości prowadził taką działalność gospodarczą. Potem zaczął współpracować z 41-letnim Krzysztofem K. Według prokuratury mężczyźni podzielili się rolami. Krzysztof K. wyłamywał zamki w drzwiach pojazdów, a potem je uruchamiał. Piotr M. stał na czatach, pilnując, żeby nikt nie nakrył jego kompana. Potem konwojował kradziony samochód ruszając za nim swoim autem. - Mężczyźni traktowali kradzież aut jako specyficzną formę zaopatrzenia dla działalności handlowej prowadzonej w Internecie – informuje Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Już w październiku 2009 r. Piotr M. założył na portalu aukcyjnym konto. Podał jak się z nim skontaktować oraz numer rachunku bankowego. Oferował części i podzespoły do audi 80 i audi b4 oraz vw passat i mercedes 124. Ceny były atrakcyjne. Części wysyłał klientom pocztą, pieniądze wpływały na jego konto. Interes kwitł. - Z informacji uzyskanych od administratora portalu internetowego, analizy rachunku bankowego Piotra M. i zeznań kontrahentów z aukcji internetowych wynika, że handel podzespołami z kradzionych pojazdów stanowił zasadnicze źródło zarobków obydwu mężczyzn – dodaje Syk-Jankowska. Część skradziony samochodów trafiła do nowych właścicieli za pośrednictwem komisu samochodowego w Rykach. Prokuratura oskarżyła ich właścicieli o paserstwo. Piotr M. i Krzysztof K. nie przyznali się do kradzieży aut. Przez blisko rok siedzieli w areszcie. Na procesie będą odpowiadać z wolnej stopy. Grozi im do 15 lat więzienia.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama