Reklama
Bił, topił, opluwał. Podejrzewany o maltretowanie dziecka zatrzymany
Zatrzymano mężczyznę, podejrzanego o maltretowanie 4-letniego syna swojej konkubiny. Paweł M. usłyszał już zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Pobity chłopiec wciąż przebywa w szpitalu.
- 13.01.2014 09:31

Paweł M., 30-letni bezrobotny został zatrzymany w niedzielę, w Międzyrzecu Podlaskim. W poniedziałek stanął przed prokuratorem i usłyszał zarzuty.
- Znęcał się fizycznie i psychicznie ze szczególnym okrucieństwem nad 4-letnim synem swojej konkubiny - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Sadystyczne skłonności miały się ujawniać, kiedy mężczyzna był pijany lub był pod wpływem narkotyków. Wtedy wszczynał awantury i wyładowywał agresję na 4-latku.
- Zmuszał dziecko do stania w kącie przez godzinę, zanurzał chłopca i przetrzymywał w zimnej wodzie, zakazywał zabawy zabawkami, opluwał go i bił rękami i paskiem po całym ciele - wylicza Syk-Jankowska.
Dziecko było maltretowane co najmniej od września ubiegłego roku do 7 stycznia. Do brutalnego pobicia doszło w nocy z 3 na 4 stycznia. Paweł M. bił wówczas chłopca po całym ciele, powodując liczne siniaki. 30-letnia matka chłopca nie powstrzymała oprawcy. Dopiero w ubiegły wtorek zgłosiła się z synem do lekarza rodzinnego. Ten polecił, by udała się z chłopcem na badania do szpitala. Powiadomił też policję. Mundurowi ustalili, że kobieta nie pojechała do szpitala. Zapukali więc do jej mieszkania.- Matka początkowo nie chciała otworzyć drzwi. Wezwano więc na pomoc strażaków, jednak w końcu otworzyła mieszkanie i ich interwencja okazała się niepotrzebna - dodaje Jarosław Janicki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.
4-latek trafił do szpitala w Siedlcach, gdzie przebywa do tej pory. Chłopiec jest w dobrym stanie, ale ma liczne obrażenia, głównie siniaki. Oprawca jest dobrze znany policji. Wiele razy był notowany za różne przestępstwa, m.in. narkotykowe, przeciwko życiu, zdrowiu i mieniu. Siedział w więzieniu.
Paweł M. odpowie nie tylko za maltretowanie chłopca, ale i za znęcanie się nad jego matką. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Złożył wyjaśnienia, ale prokuratura nie ujawnia ich treści. Najprawdopodobniej zostanie tymczasowo aresztowany na 3-miesiące. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.
Reklama













Komentarze