– Cena wywoławcza tym razem wynosiła 2,7 mln zł. Do przetargu nikt jednak nie stanął – przyznaje Maciej Czeńczyk, kierownik działu organizacyjnego WAM oddział w Lublinie.
WAM nie chce na razie podać, co teraz zrobi z niechcianą działką. Decyzja o tym, czy zostanie obniżona cena sprzedaży i ogłoszony kolejny przetarg jeszcze nie zapadła.













Komentarze