13-miesięczna Zosia przebywała w łukowskim szpitalu od 21 grudnia do 2 stycznia. Miała rotawirusa. W tym czasie - jak twierdzi grupa rodziców - dziewczynka miała być zaniedbywana przez personel medyczny. W połowie lutego rodzice ujawnili amatorskie nagrania, na których widać m.in. Zosię leżącą w swoich odchodach.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Łukowie. - Przesłuchiwani będą świadkowie, m.in. rodzice dzieci przebywających w szpitalu w tym samym czasie co małoletnia Zosia, personel medyczny oraz pracownicy Placówki Wielofunkcyjnej w Łukowie - mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Śledczy ustalą także, czy doszło do niedopełnienia obowiązków przez ordynatora oddziału.
W łukowskim szpitalu trwają też kontrole Ministerstwa Zdrowia, NFZ i Rzecznika Praw Dziecka. Natomiast Zosia obecnie jest w dobrej kondycji. Przebywa w łukowskiej Placówce Wielofunkcyjnej, która również była kontrolowana, m.in. przez Biuro Rzecznika Praw Dziecka. Po medialnych doniesieniach, do placówki napływają listy i paczki dla Zosi i innych dzieci.
Czy Zosia mogła stracić życie lub zdrowie? Ruszyło śledztwo
Śledczy sprawdzą czy podopieczna łukowskiego domu dziecka była narażona na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez personel szpitala św. Tadeusza.
- 19.03.2015 13:00














Komentarze