Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Opóźnia się proces adwokata oskarżonego o oszustwa

Oskarżony o oszustwa adwokat skutecznie broni się przed własnym procesem. Wojciech W. najpierw chorował, potem zbyt późno powołał pełnomocnika, a w środę poprosił o zmianę sędziego. W rezultacie opóźnił postępowanie o kilka miesięcy.
Opóźnia się proces adwokata oskarżonego o oszustwa
Proces Wojciecha W. powinien toczyć się w Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód. Nie może jednak ruszyć. Początkowo oskarżony o wyłudzenia mecenas dostarczał do sądu zwolnienia lekarskie. Pod koniec lutego zasiadł w ławie oskarżonych, ale tylko po to, by poinformować sąd, że dzień wcześniej wybrał sobie adwokata. Obrońca nie miał więc czasu na zapoznanie się z aktami. W tej sytuacji sąd musiał odroczyć sprawę. Wojciech W. zapewnił, że będzie się stawiał w kolejnych terminach. W środę dotrzymał słowa. Pojawił się wraz z obrońcą Piotrem Sendeckim, który natychmiast złożył wniosek o zmianę prowadzącej sprawę sędzi poddając w wątpliwość jej bezstronność.

Sędzia Danuta Zarek-Ligęza nie może decydować we własnej sprawie. Konieczne było więc odwołanie rozpraw zaplanowanych na kwiecień i maj. Do tego czasu wniosek Wojciecha W. rozpatrzy przewodniczący wydziału, w którym toczy się sprawa.Wojciech W. pochodzi ze znanej prawniczej rodziny. Odpowiada przed sądem za wyłudzenie ok. 200 tys. zł. Na taką kwotę miał oszukać swoich dawnych kolegów. Występują oni w sprawie jako oskarżyciele posiłkowi.

Jeden z mężczyzn pożyczył adwokatowi ponad 100 tys. zł. Kolejny, blisko 90 tys. zł. Jak mówią poszkodowani, Wojciech W. obiecywał, że wszystko odda. Potem proponował w zamian wspólne interesy, a wreszcie zrywał kontakt. Zmieniał numery telefonów, a nawet adresy.

Mecenasowi grozi definitywne pożegnanie z zawodem. To konsekwencja oszukiwania i wyłudzania pieniędzy od klientów, za co we wrześniu korporacyjny sąd wyrzucił go z adwokatury. Wojciech W. odwołał się do wyższej instancji. Wyższy Sąd Dyscyplinarny w Warszawie ma rozstrzygnąć sprawę pod koniec marca. Do tego czasu adwokat może reprezentować klientów. Tak było np. pod koniec lutego. Wojciech W. wystąpił w sądzie jako oskarżony, by kilka minut później, w tej samej sali i przed tą samą sędzią zaprezentować się w roli obrońcy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama