Każdy właściciel punktu z alkoholem co roku wnosi opłaty, z których finansowane są Gminne Programy Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii. Pieniądze bardzo często zasilają budżety wszelkiego rodzaju imprez kulturalnych i sportowych organizowanych przez gminy. Tak dzieje się od lat i do tej pory nikt, nawet Regionalna Izba Obrachunkowa, tego nie kwestionował. Do czasu. Uchwała przyjęta przez Radę Gminy Markuszów została zaskarżona przez wydział nadzoru wojewody lubelskiego.
- Naszym zdaniem imprezy kulturalne, festyny, płacenie trenerowi śpiewu, czy wycieczka dzieci do Centrum Nauki Kopernik nie łączą się z zakresem polityki antyalkoholowej. Gmina Markuszów zbyt szeroko ujęła swój program. Uchwała została przez nas zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - tłumaczy Marcin Bielesz, rzecznik wojewody.
Władze gminy nie zgadzają się z tą opinią. - Podejście Urzędu Wojewódzkiego jest krzywdzące. W poprzednich latach pieniądze z tego programu były przeznaczane na te same cele i wszystko było w porządku - mówi Andrzej Rozwałka, wójt gminy Markuszów, który zapowiada, że będzie walczył w sądzie o lepsze prawo.
- Będziemy wnioskować o wykładnię, która będzie służyć społeczeństwu. Nie tylko dla naszej gminy, ale dla całego kraju. Uważam, że ten temat jest legislacyjnie zaniedbany. Co innego mówi województwo, a co innego regionalne izby obrachunkowe. Na pewno będę bronił interesu publicznego i komisji, która ten program przygotowała - zapowiada.
Chodzi o ponad 80 tysięcy złotych rocznie. Na co będzie je można wydawać, jeśli sąd przyzna rację urzędnikom wojewody? - Niektórzy chyba by chcieli, żebyśmy dali zarobić drukarni i zrobili ulotki, których przecież nikt nie czyta - dodaje Rozwałka, który przygotowuje się na długą batalię.
Pierwsza rozprawa prawdopodobnie już w październiku. Jej efekt będzie bardzo ważny. Jeśli sąd uzna, że finansowanie festynów z środków gminnych programów profilatyki jest nielegalne, konieczne będą zmiany w uchwałach podejmowanych przez samorządy całego kraju. Tymczasem w Markuszowie nikt programu nie zmienia. Radni odrzucili skargę wojewody i czekają na postanowienie sądu.














Komentarze