5 października Marian Rojek, biskup Zamojsko-Lubaczowski, wyznaczył swojego delegata do „spraw przyjmowania zgłoszeń od ofiar wykorzystania seksualnego nieletnich przez osoby duchowne lub świeckie reprezentujące Kościół katolicki”. Funkcję tę sprawuje ks. dr Michał Maciołek, jednocześnie rzecznik prasowy diecezji. Komunikat na ten temat opublikowano na stronie internetowej kurii. Ofiary molestowania mogą się kontaktować z ks. Maciołkiem od poniedziałku do piątku, w godz. 9–13, tel. 84 627 95 21.
– Zostałem powołany na to stanowisko, przeszkolony i więcej na ten temat mówić nie będę – ucina ksiądz Maciołek.
W diecezji lubelskiej delegatem najprawdopodobniej będzie ks. Marek Szołdra, kapelan Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie.
– Wyraził na to zgodę – potwierdza ks. Krzysztof Podstawka, rzecznik archidiecezji. – Przejdzie jeszcze szkolenie w tym zakresie.
Powoływanie diecezjalnych delegatów do pomocy ofiarom nadużyć seksualnych popełnianych przez duchownych to obowiązek, jaki diecezje – zgodnie z decyzją Episkopatu Polski – musiały spełnić do końca marca tego roku. Wiele robi to jednak dopiero teraz.
Delegaci diecezjalni mają przyjmować zgłoszenia od osób skrzywdzonych przez kapłanów. Potem kontaktować mają ich z kościelnymi ośrodkami pomocy dla ofiar nadużyć seksualnych, gdzie uzyskają informację dotyczącą procedur domagania się odszkodowania od sprawcy, a także poradę prawną i psychologiczną. Takich ośrodków ma być w kraju 4–5.
Kościół nie podaje liczby sprawców i ofiar molestowania przez księży. Dane na ten temat zbierane są w diecezjach dopiero od 2001 r., ale przekazywane Stolicy Apostolskiej bywają dopiero w przypadku uprawdopodobnienia się oskarżeń o przestępstwa seksualne. Oznacza to, że Watykan dowiaduje się o nich zwykle po wydaniu prawomocnego wyroku. Z tych danych wynika, że w Polsce w latach 2010–2013 r. 19 księży zostało skazanych za czyny seksualne z małoletnimi.
Na Lubelszczyźnie najbardziej znana była sprawa księdza z Łopiennika Nadrzecznego, oskarżonego o gwałty na ministrancie w Niemczech. Gdy sprawę opisały lokalne media, do prokuratury zgłosiło się dwóch dorosłych już mężczyzn zarzucających duchownemu molestowanie, gdy ci byli ministrantami w podlubelskiej Turce. Ksiądz nie przyznał się do winy. Przed rozpoczęciem procesu popełnił samobójstwo.
W sądzie trwa natomiast proces byłego proboszcza z Kalinówki, oskarżonego o molestowanie pięciu dziewczynek podczas przygotowania do I Komunii Świętej. Duchowny przyznał się do trzech czynów. Grozi mu do 12 lat więzienia.
Sprawa w sądzie
Pół miliona złotych solidarnie od księdza, byłego profesora KUL i Archidiecezji Lubelskiej domaga się 34-letni mieszkaniec Lublina. Ma to być zadośćuczynienie za czyny pedofilne, jakich miał się dopuścić duchowny. Termin pierwszej rozprawy w Sądzie Okręgowym w Lublinie został wyznaczony na 7 grudnia.
(aa)














Komentarze