To nie pierwszy raz, gdy mieszkańcy próbują upamiętnić ofiary rzezi. Kilka miesięcy temu proponowano nadać ich imię nowemu rondu u zbiegu ulic Starowiejskiej, Namysłowskiego i Powiatowej oraz al. Wojska Polskiego. Ostatecznie jednak zwyciężyło miano „Ofiar Katyńskich” zgłoszone przez fundację Zamojskich Rodzin Katyńskich.
- Być może zbyt późno zgłosiliśmy wtedy propozycję – przyznaje Łukasz Kwiatkowski ze Stowarzyszenia Zamość Nasz Wspólny Dom. – Tym razem inicjatywa połączyła więcej osób mających ten sam punkt widzenia na naszą historię. Razem z nami o uhonorowanie wołyniaków zabiegają także m.in. przedstawiciele Stowarzyszenia Padwa Północy, Stowarzyszenia Forteca oraz środowiska Kresowian, czy niektórzy radni.
W ciągu pierwszego tygodnia zbierania podpisów zebrano już około tysiąca głosów poparcia. Zostaną one złożone wraz z projektem uchwały na poniedziałkowej sesji Rady Miasta.
- Uważamy, że upamiętnienie ponad 120 tysięcy naszych rodaków pomordowanych w bestialski sposób jest naszym obowiązkiem. Nie chcemy rozdrapywać jednak starych ran. Chcemy budować pojednanie z narodem ukraińskim w oparciu o prawdę historyczną – zapewnia Kwiatkowski.
Zamierzenie ma duże szanse na realizację. - Nazwa ronda to pierwszy krok. Potem będziemy chcieli założyć fundację, której celem będzie zbieranie pieniędzy na budowę pomnika upamiętniającego ofiary Wołynia. Chcemy stworzyć miejsce, w którym wszyscy potrzebujący tego mieszkańcy będą mogli zapalić im świeczkę lub się pomodlić – dodaje Kwiatkowski.














Komentarze