Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Pożar w Bogucinie. Dorobek życia Rozwadowskich poszedł z dymem

Dla rodziny Mariana Rozwadowskiego z podlubelskiego Bogucina stary rok nie zakończył się szczęśliwie. Ledwo z żoną wrócili od lekarza z chorymi dziećmi, już musieli się mierzyć z kolejnym problemem – pożarem w gospodarstwie. Straty – 600 tys. zł
Pożar w Bogucinie. Dorobek życia Rozwadowskich poszedł z dymem
Marian Rozwadowski na tle spalonego budynku. Fot. Dorota Awiorko

Był 30 grudnia 2015 r. około godz. 15. O pożarze w gospodarstwie zaalarmował Rozwadowskich ich sąsiad. – Pożar zauważyła moja żona – precyzuje Zbigniew Wawerski, który natychmiast przybiegł ostrzec swoich sąsiadów.

– Natychmiast wybiegliśmy z domu. Zadymienie było już tak duże, że w oborze nie widzieliśmy siebie nawzajem – opisuje pan Marian. – Wiedzieliśmy tylko, że cztery osoby do obory weszły i cztery z niej muszą wyjść.

– Walczyliśmy, żeby zwierzęta się nie udusiły albo i nie daj Bóg spaliły – przyznaje sąsiad pogorzelców.
W ceglanym budynku o powierzchni ok. 800 mkw ogień rozprzestrzeniał się momentalnie. – To wszystko było pod sam dach załadowane słomą, sianem i zbożem – przyznaje gospodarz.

W akcji gaśniczej uczestniczyło 29 zastępców straży pożarnej. – Gaszenie trwało 15 godzin – mówi bryg. Michał Badach, rzecznik Komendy Miejskiej PSP Lublin. – Akcja nie było łatwa. Między innymi ze względu na dużą powierzchnię budynku jak też srogi mróz.

W gospodarstwie było blisko 30 sztuk bydła. Na szczęście wszystkie zwierzęta udało się uratować. – Są rozlokowane w pięciu gospodarstwach – mówi gospodarz. – Tam gdzie sąsiad ma swoje zwierzęta, to i nasze karmi, ale na dojenie trzeba jeździć. Krowy są zestresowane. Mleko do sprzedaży się nie nadaje. Wszystko idzie jako karma dla cieląt.

Straty są ogromne. – Z dymem poszła stodoła, obora i garaż. Został jedynie dom, w którym mieszkamy – załamuje ręce pan Marian, który z żoną i czwórką dzieci w wieku od 4 do 12 lat utrzymują się z pracy w gospodarstwie

Rodzina apeluje do firm o materiały budowlane. – To wszystko trzeba będzie rozebrać i postawić nowy budynek. Prace i tak zaczęłyby się dopiero na wiosnę, ale garaż chcemy naprawić już teraz – mówi pan Marian. – Po pożarze nie mamy nawet gdzie paszy dla zwierząt trzymać.

Jak można pomóc?

* Przede wszystkim potrzebne są materiały budowlane w tym cegła, krokwie, blacha jak też drut zbrojeniowy. Potrzebna jest też pasza dla zwierząt. Firmy i osoby, które chcą pomóc, prosimy o kontakt telefoniczny (numer telefonu 81 46 26 817 lub 46 26 800).

* Stowarzyszenie Mój Bogucin, które pomaga poszkodowanej w pożarze 7-osobowej rodzinie, utworzyło też specjalne subkonto, na które można wpłacać pieniądze. Nr konta: 34 8733 0009 0018 3514 2000 0020 z dopiskiem: Pomoc dla pogorzelców

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama