Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Mieszkańcy gminy Ulan-Majorat: „Zostawcie nam popołudniowy kurs”

Mieszkańcy gminy Ulan – Majorat obawiają się że stracą popołudniowe połączenie autobusowe z Radzyniem Podlaskim i Łukowem. Przygotowali już w tej sprawie petycję do władz radzyńskiego PKS.
Mieszkańcy gminy Ulan-Majorat: „Zostawcie nam popołudniowy kurs”
fot. Archiwum

Podpisało się pod nią ok. 800 osób. To mieszkańcy sołectw gminy Ulan-Majorat. Walczą o kurs o godz. 15:20 z Radzynia Podlaskiego do Łukowa i z powrotem o godz. 16: 20 do Radzynia. Likwidację tego kursu zapowiadał w grudniu ubiegłego roku prezes radzyńskiego PKS Adam Frączek. 

– To kurs potrzebny mieszkańcom. Młodzież wraca tym autobusem ze szkół. Sporo ludzi wraca też z pracy czy to z Radzynia czy Łukowa. Sam również często nim jeżdżę i jeszcze nigdy nie zdarzyło się aby autobus był pusty. Zawsze przynajmniej połowa miejsc jest zajęta – mówi Emil Oleśkiewicz, mieszkaniec gminy Ulan-Majorat, który zainicjował stworzenie petycji.

Jego zdaniem, PKS i tak już mocno uszczuplił rozkład jazdy dla mieszkańców gminy Ulan-Majorat.

- W ostatnim okresie PKS zlikwidował kurs do Łukowa o godz. 7.00. Obecnie, jest tylko jeden autobus, który jedzie do Łukowa przed rozpoczęciem zajęć szkolnych. Ale niestety jedzie on przez Sętki, Sobole i Zarzec Ulański. Tym sposobem młodzież z takich miejscowości jak Ulan Duży, Ulan Mały i Wierzchowiny musi  dojść  kilka kilometrów do przystanku – skarży się Oleśkiewicz. – Poza tym, w ostatnich latach nasza gmina  została uszczuplona o  kursy z Łukowa do Radzynia z godz. 20:10, z Siedlec do Lublina o godz. 07:10,  czy z Radzynia Podlaskiego do Warszawy z godz. 14: 10 – precyzuje mieszkaniec gminy.

Okazuje się jednak, że radzyński PKS po zbadaniu rentowności kursu, postanowił go utrzymać. – Zastanawialiśmy się wcześniej nad zawieszeniem kursu. Ale postanowiliśmy zmienić jego oznaczenie. Autobus będzie kursował tylko w dni nauki szkolnej – mówi prezes PKS Adam Frączek. – Liczy się ekonomia, ale jakoś sobie radzimy-mówi na koniec Frączek.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama