„Za moich młodych lat Lublin był miastem cichym, osiadłym tylko na pagórkach. Gdzie obecnie jest dworzec kolejowy, przewracało się kilka nędznych domków; między miastem i rzeką rozciągała się łąka i szosa. Dziś po obu stronach szosy stoją kamienice, a tam, gdzie była pustka, gdzie chodziliśmy grać w palanta, albo łapać raki, stoi dziś niby całe miasto powiatowe i w dodatku: młyn parowy, gazownia, fabryki narzędzi rolniczych, cementownia, składy syndykatu rolnego, gmachy monopolu „. Tak o naszym mieście pisał Bolesław Prus, który był związany z Lublinem na różne sposoby.
Wykorzystuje to lubelskie wydawnictwo Episteme, które w ten sposób promuje edycję „Pism wszystkich” Bolesława Prusa, ukazującą się jego nakładem.
– Podczas naszych prób jak najlepszego poznania postaci Prusa odnieśliśmy wrażenie, że o ile związki Prusa z Warszawą i Nałęczowem są oczywiste i dość dobrze opisane, o tyle obecność Prusa w Lublinie ciągle jest jeszcze tematem mało znanym – tłumaczą wydawcy i organizatorzy sobotniego spaceru.
Wydarzenie jest bezpłatne. Przewodnikiem będzie Marcin Fedorowicz. Z Rynku, gdzie zaczyna się spacer pójdziemy na ul. Olejną, bo… Wszystko wyjaśni się w sobotę.
Trasę będzie sobie można powtórzyć, bo uczestnicy dostaną reprint planu Lublina z 1875 roku czyli czasów Prusa, z komentarzem dotyczącym związków pisarza z miastem.
Jak zapowiadają organizatorzy, dla spacerowiczów przygotowali także kilka ikonograficznych niespodzianek (ryciny i zdjęcia z epoki, notatki pisarza i artykuły z ówczesnej prasy). A po spacerze, koło godz. 13 zapraszają na ulicę Rybną, do Między Słowami, gdzie będzie można porozmawiać o literaturze Prusa i jego związkach z Lublinem.














Komentarze