– Jeśli chodzi o komfort przebywania w hali, gdy jest tu dużo widzów, także chcielibyśmy, żeby było chłodniej – przyznaje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Miejska spółka jest zarządcą obiektu na Globusie. System klimatyzacji działa tu w różnych pomieszczeniach, w tym biurach i lokalach użytkowych, ale nie w samej hali. Tu po prostu nie zamontowano klimatyzacji.
Nie przewidywał tego projekt budowli, która początkowo wcale nie miała być halą. Część Czytelników może pamiętać, że przed laty działało tu sztuczne, odkryte lodowisko położone między betonowymi trybunami. Kilkanaście lat temu zapadła decyzja o jego remoncie i zadaszeniu. Początkowo nie było jednak mowy o hali sportowej, ale plany inwestycji zmieniano tak, że ostatecznie powstał obiekt, który znamy dzisiaj.
I chociaż w hali spełnione zostały normy dotyczące wentylacji, to od samego początku były skargi na duchotę. W 2013 r. MOSiR musiał przebudować nawiew. – Prace kosztowały ponad 170 tys. złotych – mówi Bednarczyk. Spółka zainstalowała osiem urządzeń rozprowadzających powietrze po hali i wstawiła mocniejsze turbiny.
Dzięki tym zabiegom powietrze krąży lepiej. Ale nie zmienia to faktu, że jeśli na zewnątrz jest gorąco, to i krążące powietrze jest za ciepłe. Zwłaszcza wtedy, gdy widownia jest mocno wypełniona (na zdjęciu jedna z takich gorących imprez na Globusie - 16 czerwca 2012 strefa kibica podczas Euro 2012). Narzekanie dało się ostatnio usłyszeć nawet z Rady Miasta.
– W tej chwili mamy już dwie drużyny grające w tej hali, a ponadto wiele imprez kulturalnych – zauważa Leszek Daniewski, radny PO. – Każdy, kto przebywa w tej hali wie, że nawiew jest kompletnie niewydolny. Po raz kolejny wnioskuję o klimatyzację.
– Na razie nie mamy takich pieniędzy, by ten projekt zrealizować – przyznaje rzecznik MOSiR, choć przyznaje, że taka instalacja byłaby tu bardzo przydatna. Dlaczego do tej pory nie powstała? – Ze wstępnych przymiarek wyszło nam, że konieczne byłoby wydanie na klimatyzację miliona złotych. Kwota wynika z tego, że obiekt jest duży i duży jest też system wentylacji – tłumaczy. Nie widać też większych szans na to, by pieniądze miały się szybko pojawić. – Administrujemy wieloma obiektami i mamy wiele wydatków – odpowiada Bednarczyk.
– Jeśli chodzi o komfort przebywania w hali, gdy jest tu dużo widzów, także chcielibyśmy, żeby było chłodniej – przyznaje Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Miejska spółka jest zarządcą obiektu na Globusie. System klimatyzacji działa tu w różnych pomieszczeniach, w tym biurach i lokalach użytkowych, ale nie w samej hali. Tu po prostu nie zamontowano klimatyzacji.


Komentarze