Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Górnik Łęczna zaczyna sezon dalekim wyjazdem do Szczecina

Ostatni raz Górnik Łęczna występował w Betclic II Lidze w sezonie 2019/2020. Po pięciu sezonach zielono-czarni wracają na najniższy szczebel centralny i będą chcieli spędzić na nim tylko jeden rok by w kolejnym znaleźć się ponownie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy
Górnik Łęczna zaczyna sezon dalekim wyjazdem do Szczecina

Autor: Kacper Pacocha/Górnik Łęczna

Kampania 2019/2020 kibicom Górnika kojarzy się znakomicie. Drużyna, którą prowadził Kamil Kiereś w świetnym stylu wygrała rozgrywki drugiej ligi i nie tylko wywalczyła bezpośredni awans, ale wygrała całe rozgrywki wyprzedzając chociażby ekipę Widzewa Łódź. W kolejnym sezonie „nakręceni” tym sukcesem Łęcznianie poszli za ciosem i awansowali do PKO BP Ekstraklasy.

Teraz zielono-czarni ponownie wracają na najniższy centralny poziom w Polsce i będą chcieli powtórzyć wyczyn drużyny sprzed pięciu sezonów. Nie będzie jednak o to łatwo, bo obsada Betclic II Ligi jest dość mocna. Do tego latem w klubie doszło do kolejnej kadrowej rewolucji. Zespół po zakończeniu poprzednich rozgrywek opuściło jak dotąd 13. zawodników, a w ich miejsce pojawiło się 12. nowych. Ze względu na przebudowę drużyna wróciła do treningów bardzo wcześnie bo już 11 czerwca.

 – To pierwsza sytuacja w mojej piłkarskiej przygodzie, że przygotowania rozpoczęły się tak wcześnie. Taki był pomysł trenera i myślę, że celem mogło być pokazanie tego, jak będzie funkcjonował Górnik w drugiej lidze. Niektórym zawodnikom kończyły się kontrakty, a to miało dać czas na przedłużenia oraz rozmowy. Sądzę, że ostatecznie wyjdzie to wszystkim na dobre – mówił w trakcie przygotowań do obecnego sezonu Kamil Kruk, obrońca Górnika odnosząc się także do spadku z zaplecza PKO BP Ekstraklasy. – Nie jest to najprzyjemniejszy moment w życiu piłkarza. Natomiast z dużym optymizmem patrzymy w przyszłość. Chcielibyśmy jakoś zmazać tę plamę i przede wszystkim odpowiednio nastawić się do nowego sezonu, żeby seryjnie wygrywać mecze, co przyniosłoby nam awans. Drużyna jest pod to konstruowana, a każdy inny wynik będzie porażką – dodał obrońca Łęcznian.

Można śmiało powiedzieć, że trener Jurij Szatałow i jego sztab budowali drużynę niemal od nowa. Zielono-czarni zaczęli przygotowania od porażki w sparingu z Dinamem Bukareszt 1:2. W kolejnym do przerwy prowadzili z niedawnym ligowym rywalem – Stalą Rzeszów 2:0, ale ostatecznie ulegli ekipie z Podkarpacia 2:4. Później przyszła domowa porażka z beniaminkiem Betclic III Ligi Hetmanem Zamość, a następnie pewna wygrana 4:1 z Chełmianką Chełm. Ostatnim rywalem Górnika w letnim okresie przygotowawczym był Hapoel Jerozolima. Łęcznianie postawili się wyżej notowanemu rywalowi i mieli swoje szanse, ale ostatecznie przegrali 0:2 i zakończyli serię meczów kontrolnych z tylko jednym zwycięstwem.

Wyniki sparingów mogą martwić kibiców, ale sztab szkoleniowy na kilka dni przed pierwszym meczem o punkty zachowuje spokój.

 – Za nami długi, trudny okres przygotowawczy, który postawił przed nami sporo wyzwań. Ostatecznie to liga zweryfikuje, w którą stronę to poszło, ale jesteśmy nastawieni bardzo optymistycznie. Widzimy ogromne zaangażowanie chłopaków, ich ciężką pracę na treningach oraz to, jak świetnie wyglądają na co dzień. Jesteśmy bojowo nastawieni i już nie możemy doczekać się pierwszego meczu ligowego. Najbliższa sobota pokaże nam, w jakim miejscu się znajdujemy – powiedział po meczu z Hapoelem jeden z asystentów trenera Szatałowa.

Pierwsza weryfikacja tego, jak Górnik będzie sobie radzić w Betclic II Lidze już w najbliższą sobotę. Tego dnia zielono-czarni (godz. 18) zagrają na wyjeździe ze Świtem Szczecin. Tym samym już w pierwszej kolejce Górnika czeka najdalszy wyjazd w sezonie. Z jakim nastawieniem zielono-czarni pojadą na drugi koniec Polski?

- Nastroje w drużynie są bardzo dobre. Daleka podróż na pewno nie będzie dla nas przeszkodą. Jesteśmy do niej dobrze nastawieni. Chcemy zagrać dobre spotkanie i wrócić z trzema punktami - powiedział przed pierwszym meczem sezonu Hubert Antkowiak. - To my chcemy kreować grę i dominować. Tak ma wyglądać ten mecz. Będziemy zespołem zdeterminowanym i grającym z dużym charakterem - zapewnił nowy napastnik Górnika.

- Sami jesteśmy ciekawi, jak wypadniemy, ponieważ mamy praktycznie nową drużynę. Trzy czwarte zawodników to nowe twarze, którzy mają dużą jakość. Sparingi wyglądały dobrze, dlatego jesteśmy pełni optymizmu, że w lidze będzie tak samo. Jest robota do wykonania i tak naprawdę również do naprawienia. Wiemy, jak zakończył się poprzedni sezon, dlatego zrobimy wszystko, żeby wrócić do pierwszej ligi - deklaruje odważnie Adam Deja, kluczowy zawodnik Górnika.

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama