Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Cień nadziei Lublinianki na utrzymanie, Chełmianka chce pucharu

W środę awansem zostaną rozegrane dwa mecze z ostatniej serii gier. Jeżeli Lublinianka wygra w Zamościu, to zapewni sobie dziewiąte miejsce w tabeli. A to przy bardzo korzystnym zbiegu okoliczności będzie dawało nadzieje na utrzymanie
Cień nadziei Lublinianki na utrzymanie, Chełmianka chce pucharu
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Podopieczni trenera Marka Sadowskiego zawiedli na wiosnę. Wydawało się, że nie będą mieli problemów z utrzymaniem, ale w 2016 roku wygrali zaledwie cztery mecze. W 14 występach zdobyli tylko 13 punktów. Trudno w takiej sytuacji marzyć o pozostaniu w gronie trzecioligowców. – Zdajemy sobie sprawę, że ostatnie miesiące nie były w naszym wykonaniu najlepsze – przyznaje trener Sadowski. – Dlatego chcemy zakończyć sezon pozytywnym akcentem. Docierają też do nas różne, sprzeczne informacje, ale wychodzi na to, że warto postarać się o to dziewiąte miejsce, bo jakaś nadzieja jest.

Lublinianka będzie miała szansę na pozostanie w gronie trzecioligowców, jeżeli Motor wygra baraże z Olimpią Elbląg. Dodatkowo w II lidze musi się utrzymać Stal Stalowa Wola. Kolejny warunek, to brak licencji dla drużyn, które wywalczyły awans z IV ligi. – Nie wszystko jest w naszych rękach, ale musimy zacząć od siebie i wygrać z Hetmanem. Jesteśmy mocno skoncentrowani i chcemy na koniec dać trochę radości kibicom. Mam nadzieję, że dzięki punktom zdobytym z Sokołem Sieniawa wreszcie się przełamaliśmy i limit pecha już wyczerpaliśmy. Najpierw wygrajmy w Zamościu, a później będziemy się zastanawiali, gdzie nas to zaprowadzi – dodaje trener Sadowski.

Mecz AMSPN Hetman – Lublinianka rozpocznie się o godz. 17. O tej samej porze Orlęta Radzyń Podlaski zagrają na wyjeździe z Izolatorem Boguchwała. Jeżeli piłkarze Damiana Panka zdobędą przynajmniej jedno „oczko” to zapewnią sobie czwarte miejsce w tabeli. Niżej niż na piąte już jednak nie spadną. Biało-zieloni w weekend grają jeszcze w Pucharze Polski z Motorem i mogą bardziej skoncentrować się na tym meczu, bo ostatnio podstawowi gracze występowali praktycznie dwa razy w tygodniu.

Chełmianka chce pucharu

W ostatnich tygodniach wysoką formę złapała Chełmianka. Biało-zieloni w kolejnym sezonie na 99 procent zagrają w IV lidze, ale mogą zakończyć rozgrywki pozytywnym akcentem. Dzisiaj o godz. 17.30 zagra na wyjeździe z Gromem Różaniec w półfinale Pucharu Polski na szczeblu województwa lubelskiego

W ostatnich pięciu meczach drużyna trenera Artura Bożyka uzbierała 11 punktów. Ostatnio przywiozła dobry wynik z Rzeszowa, gdzie potrafiła bezbramkowo zremisować z silną Resovią. Nie udało się załapać do pierwszej ósemki w tabeli, ale szkoleniowiec zespołu z Chełma od dawna zapowiada, że teraz celem jego piłkarzy będzie zdobycie pucharu na szczeblu województwa. – Nie zastanawiam się jeszcze, co będzie w następnym sezonie. Nadal mamy o co grać w obecnych rozgrywkach. Chcielibyśmy najpierw awansować do finału, a później go wygrać i zaprezentować się w centralnych rozgrywkach – mówił nam niedawno trener Bożyk.

Popularny „Bożo” może ostatnio liczyć na Damiana Kopruchę. Były zawodnik Hetmana Żółkiewka i Avii Świdnik w trzech ostatnich występach zapisał na swoim koncie trzy gole. Dzięki temu przełamał strzelecką niemoc, która trwała od... października 2015 roku. 22-latek w 12 kolejnych spotkaniach nie potrafił pokonać bramkarzy rywali. Przełamanie przyszło wreszcie w starciu z AMSPN Hetmanem Zamość (3:0), a wówczas Koprucha zapisał na swoim koncie dwie bramki.

W drugiej parze Orlęta Radzyń Podlaski zagrają przed własną publicznością z Motorem Lublin. To spotkanie zaplanowano na najbliższą sobotę o godz. 17. Niedawno obie drużyny zmierzyły się w lidze i mecz zakończył się remisem 2:2. Zapowiada się więc ciekawe widowisko.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama