Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pracownik biblioteki prześladował kobiety i mężczyznę. Dyrektor przekroczyła uprawnienia zatrudniając syna?

Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie. Chodzi o domniemane przekroczenie uprawnień przez byłą dyrektor placówki. W tle jest zatrudnienie jej syna.
Pracownik biblioteki prześladował kobiety i mężczyznę. Dyrektor przekroczyła uprawnienia zatrudniając syna?
Prokuratura wszczęła śledztwo dotyczące Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego w Lublinie (fot. Maciej Kaczanowski / archiwum)

Aktualne postępowanie to pokłosie śledztwa umorzonego w maju tego roku. Dotyczyło ono nękania pracowników przez zatrudnionego w bibliotece magazyniera. Mężczyzna, prywatnie syn dyrektor placówki, miał prześladować zarówno kobiety jak i mężczyznę. Z relacji poszkodowanych wynika, że matka miała zapewniać mu bezkarność.

Gehenna pracowników miała trwać od 2011 aż do 2015 r., kiedy to dyrektor placówki przeszła na emeryturę. Kilka tygodni później jej syn został zwolniony z pracy. Wcześniej miał nachodzić wybrane pracownice, zamykać je w różnych pomieszczeniach. Z akt sprawy wynika, że słał im także SMS-y z propozycjami zawarcia bliższej znajomości. Odrzucony potrafił obrzucić wulgaryzmami. Mężczyzna miał również poniżać, pomawiać i grozić współpracownikom. Jesienią ubiegłego roku część z nich nie wytrzymała i zawiadomiła o sprawie prokuraturę.

– Śledztwo dotyczyło „uporczywego nękania”, a więc tzw. stalkingu – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – W sprawie poszkodowane były dwie kobiety i jeden mężczyzna.

Po kilku miesiącach śledczy postanowili jednak umorzyć postępowanie dotyczące magazyniera. Okazało się, że jest on – jak stwierdzili biegli – niepoczytalny. Nie może więc odpowiadać za swoje postępowanie. Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. Śledczy z Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ postanowili przyjrzeć się działaniu szefowej biblioteki. – Po przeanalizowaniu zgromadzonych wcześniej materiałów prokurator uznał, że część z nich należy wyłączyć do odrębnego postępowania – wyjaśnia Agnieszka Kępka. – Dotyczy ono przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Na obecnym etapie śledztwo prowadzone jest w sprawie, a nie przeciwko konkretnej osobie.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że prokuratura prześwietla działalność byłej dyrektor biblioteki, a w szczególności wątek dotyczący zatrudnienia syna.

Aktualne postępowanie to pokłosie śledztwa umorzonego w maju tego roku. Dotyczyło ono nękania pracowników przez zatrudnionego w bibliotece magazyniera. Mężczyzna, prywatnie syn dyrektor placówki, miał prześladować zarówno kobiety jak i mężczyznę. Z relacji poszkodowanych wynika, że matka miała zapewniać mu bezkarność.

Gehenna pracowników miała trwać od 2011 aż do 2015 r., kiedy to dyrektor placówki przeszła na emeryturę. Kilka tygodni później jej syn został zwolniony z pracy. Wcześniej miał nachodzić wybrane pracownice, zamykać je w różnych pomieszczeniach. Z akt sprawy wynika, że słał im także SMS-y z propozycjami zawarcia bliższej znajomości. Odrzucony potrafił obrzucić wulgaryzmami. Mężczyzna miał również poniżać, pomawiać i grozić współpracownikom. Jesienią ubiegłego roku część z nich nie wytrzymała i zawiadomiła o sprawie prokuraturę.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama