Mają tyle energii co Gipsy Kings, melancholii co Ewa Demarczyk, czadu co Goran Bregović. W Lublinie zagrają przez Bubliczkami.
Megitza Trio szybko zyskuje popularność w Polsce dzięki oryginalnemu brzmieniu. Stworzyli nowy gatunek muzyczny o nazwie „happy metal”, czyli tradycyjne instrumenty oraz elektroniczne loopery i bębny. Efekt to trans-folkowe brzmienie inspirowane nowoczesnymi gatunkami muzycznymi.














Komentarze