Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Lublinianka musi, Motor też bardzo by chciał

Jeżeli Lublinianka marzy o utrzymaniu musi wywalczyć w weekend trzy punkty. Motor też zrobi wszystko, żeby wygrać na inaugurację przed własną publicznością.
Lublinianka musi, Motor też bardzo by chciał

W sobotę na boiska wybiegną tylko trzy z naszych drużyn. Ciekawie powinno być na Arenie Lublin, gdzie o godz. 19 Motor spróbuje się zrehabilitować za wpadkę z Wólczanką, przy okazji pojedynku z Izolatorem.

W pierwszej serii gier ekipa z Lublina przegrała w Wólce Pełkińskiej 2:3, ale po 52 minutach było nawet 3:0 dla gospodarzy. "Żółto-biało-niebiescy” uniknęli katastrofy i w końcówce zmniejszyli rozmiary porażki. Mieli nawet szansę na zdobycie jednego "oczka”, jednak ostatecznie nic z tego nie wyszło i po końcowym gwizdku musieli się tłumaczyć z przykrej wpadki.

– Naprawdę liczyliśmy na trzy punkty. Szybko stracone gole ustawiły mecz. Niepokojące jest na pewno zachowanie przy stałych fragmentach gry. Będziemy musieli poprawić się w tym elemencie – mówił po końcowym gwizdku Piotr Karwan, kapitan Motoru.

"Izolacja” rozpoczęła rundę od remisu z Avią. W pierwszym spotkaniu z Motorem przegrała u siebie aż 0:3, ale podopieczni Grzegorza Opalińskiego lubią grać w województwie lubelskim. Na sześć takich meczów wygrali cztery, a przegrali jedynie w Radzyniu Podlaskim 0:1.

Teoretycznie najłatwiejsze zadanie ma Lublinianka. Podopieczni Marka Sadowskiego wybierają się do Dębicy. Tamtejsza Wisłoka wznowiła rozgrywki tylko dzięki kibicom, którzy zbierają pieniądze na dalszą działalność klubu. Dlatego w większości skład ekipy z Podkarpacia stanowią juniorzy. Na inaugurację Wisłoka dostała lanie od Sokoła Sieniawa (0:4). Lublinianka za wszelką cenę musi przywieźć do domu trzy "oczka”.

Do składu po pauzie za nadmiar żółtych kartek wracają Erwin Sobiech i Przemek Gąsior. Wypada Łukasz Mazurek, który dostał w minioną sobotę czwartą żółtą kartkę. – Wiadomo, że jedziemy tam wygrać, ale pierwsze mecze w rundzie, dopóki zespół się nie zgra są trudne. Dlatego spodziewamy się w Dębicy ciężkiej przeprawy – mówi popularny "Sadek”.

PODLASIE SPRÓBUJE PÓJŚĆ ZA CIOSEM

Trudne zadanie czeka Podlasie. Bialczanie rozpoczęli wiosnę od ważnej wygranej z Tomasovią (1:0). Jutro będą chcieli pójść za ciosem w starciu z Resovią. Problem w tym, że to rywal z zupełnie innej półki.

– Udowodniliśmy, że jesteśmy dobrze przygotowani. Może nie zaatakujemy drużyny z Rzeszowa na hurra, ale na pewno nie mamy zamiaru bronić za wszelką cenę bezbramkowego remisu. Chcemy powalczyć o pełną pulę – zapowiada Ryszard Więcierzewski, drugi trener Podlasia.

W meczowej kadrze znajdzie się Łukasz Sawtyruk, nie wiadomo jednak, czy wskoczy do podstawowej jedenastki, bo z dobrej strony przeciwko Tomasovii pokazał się Adrian Hołownia, który zdobył zresztą zwycięską bramkę.

– Jeszcze zobaczymy, jak będzie wyglądał nasz skład. Wszystko wyjaśni się w piątek. Łukasz Sawtyruk na pewno będzie w kadrze, pytanie tylko, czy wystąpi od początku – dodaje asystent Roberta Różańskiego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama