Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

W gminie ma powstać wielka ferma drobiu. Co zdecydują urzędnicy?

Fermę drobiu z ośmioma dużymi kurnikami chce w Kolonii Wolańskiej (gm. Międzyrzec Podlaski) wybudować inwestor z gminy Trzebieszów. Zagrożenie widzi tu Leszek Sokołowski, właściciel pobliskiego gospodarstwa agroturystycznego.
W gminie ma powstać wielka ferma drobiu. Co zdecydują urzędnicy?
Ferma drobiu da mieszkańcom pracę, ale niektórzy uważają, że będzie dla nich uciążliwa

Inwestor Krzysztof Wilczyński planuje budowę 8 kurników, w których będzie trzymał ponad 400 tys. brojlerów. Do tego 16 silosów na zboże, kilkanaście zbiorników na gaz i ścieki. Zatrudnienie miałoby tu znaleźć ok. 20 osób.

– Uważam, że ten teren jest dobry na taką inwestycję, w pobliżu nie ma budynków mieszkalnych, jest las, nie powinno to nikomu przeszkadzać. Poza tym ferma będzie otoczona wysokim płotem i pasem zieleni – przekonuje Wilczyński.

Inwestor uzyskał już pozytywne opinie sanepidu i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Teraz gmina ma wydać decyzję środowiskową. – Wnikliwie badamy tę sprawę. Rozpatrujemy wszystkie głosy. Decyzję wydamy zgodnie z prawem – zaznacza wójt gminy Międzyrzec Krzysztof Adamowicz.

W związku z tym, że wpłynęło kilka wniosków przeciwnych inwestycji, władze gminy zorganizowały spotkanie dla mieszkańców. – RDOŚ wskazuje, że planowane przedsięwzięcie nie powinno negatywnie wpływać na środowisko, ale czy będzie, pewność będziemy mieli, gdy inwestycja ruszy. Na pewno musimy liczyć się z tym, że najprawdopodobniej wartość działek spadnie. Z drugiej strony, to przedsięwzięcie wpłynie na rynek pracy – podkreśla wójt.

Jednak zagrożenie widzi tu Leszek Sokołowski, właściciel gospodarstwa agroturystycznego „Tęczowy folwark”. – Moje gospodarstwo dzieli od planowanej inwestycji 300 metrów. Od 15 lat je prowadzę. Mam stałych klientów, u mnie organizowane są m.in. coroczne plenery malarskie. Nie wiem, czy goście będą chcieli przyjeżdżać, jeżeli w pobliżu stanie ferma. To piękne tereny, pomiędzy lasami, mamy czyste powietrze. Nie mam nic przeciwko inwestorowi, ale nie można robić czegoś kosztem innych – uważa Sokołowski.

– Trzeba wziąć pod uwagę, że ferma będzie odbierać zboże, słomę, a to szansa dla rolników. Dlatego taką inwestycję trzeba rozwijać – argumentował na spotkaniu inny mieszkaniec wsi.
Najwięcej wątpliwości, zdaniem urzędników, może budzić kwestia nieprzyjemnych zapachów z fermy. – Nie jest to unormowane prawnie – podkreśla Mirosław Stefaniuk, kierownik referatu gospodarki komunalnej i ochrony środowiska w urzędzie gminy.

– Nie oszukujmy się, jakaś uciążliwość, jeżeli chodzi o zapach, może się pojawić. Ale czy tak będzie w tym przypadku? Nie wiem – stwierdził na spotkaniu z mieszkańcami wójt Adamowicz.
Przypomnijmy, że ubojnię drobiu planuje w Międzyrzecu Podlaskim wybudować firma Wipasz. Budowa ma ruszyć za 2 lata.

Inwestor Krzysztof Wilczyński planuje budowę 8 kurników, w których będzie trzymał ponad 400 tys. brojlerów. Do tego 16 silosów na zboże, kilkanaście zbiorników na gaz i ścieki. Zatrudnienie miałoby tu znaleźć ok. 20 osób.

– Uważam, że ten teren jest dobry na taką inwestycję, w pobliżu nie ma budynków mieszkalnych, jest las, nie powinno to nikomu przeszkadzać. Poza tym ferma będzie otoczona wysokim płotem i pasem zieleni – przekonuje Wilczyński.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama