„Polska to nie wstyd” – tak nazywa się oficjalny kanał wojewody w serwisie Youtube. Najnowsze, blisko pięciominutowe nagranie pojawiło się w ostatnią sobotę. Przemysław Czarnek komentuje w nim piątkową konferencję lokalnych działaczy PSL, którzy skrytykowali wprowadzaną przez rząd PiS reformę edukacji.
„Za dużo pan w Brukseli siedzi”
Dostało się m.in. europosłowi Krzysztofowi Hetmanowi, który stwierdził, że nikt nie wie, jaki jest cel planowanych zmian, a jest obawa, że mają one służyć głównie wymianie dyrektorów szkół.
– Jest projekt ustawy. Nie czytał pan? – pyta z ekranu wojewoda i atakuje Hetmana: Za dużo pan w Brukseli siedzi. Ale powiem panu więcej. Takie straszenie jest fajne, tylko to jest taki kit. Bo takie wyrzucanie z pracy to co to za straszenie? Niech pan powie tym dyrektorom, na ucho panu powiem, że PiS ich wszystkich pozamyka! To dopiero będzie hicior! A że absurd? Dawno granice absurdu zostały przekroczone.
– Nie widziałem tego filmu. Ale na tyle, na ile zdążyłem poznać pana wojewodę jako osobę niezwykle inteligentną i o wysokiej kulturze osobistej, nie wierzę, że mógł się tak wypowiedzieć – komentuje europoseł Hetman.
Polemiczno-satyryczny wydźwięk wideobloga podkreślają często scenografia i strój wojewody. Czarnek w dresie, na tle ogrodowej altany nie żałuje swoim adwersarzom uszczypliwości. Odcinek 13 ma tytulik „Czarnek masakruje Petru, PO i innych hipokrytów też...” (267 wyświetleń), inne mają charakter sensacyjny (np. „Czarnek zabiera pałac Gardzienicom”, 517 wyświetleń), a jeszcze inne odnoszą się do tzw. okoliczności przyrody: „Idzie dysc, idzie dysc, idzie sikawica – będzie powódź na Lubelszczyźnie?”(157 wyświetleń).
„Nawet piwa nie postawił”
Z większości spotów przebija jednak polityczny temperament wojewody. W ostatnim odnosi się też do sprawy, w której Centralne Biuro Antykorupcyjne zarzuca prezydentowi Lublina Krzysztofowi Żukowi złamanie prawa antykorupcyjnego w związku z zasiadaniem przez niego w radzie nadzorczej PZU Życie.
– Prezydent Krzysztof Żuk przytulił ponad ćwierć miliona złotych i CBA twierdzi, że zrobił to niezgodnie z prawem – komentuje wojewoda. – Ale gdyby miał przez to stracić swoją posadę, to winny jest… Czarnek. Jak Boga kocham, nie dostałem ani złotówki z tego ponad ćwierć bańki. Nawet piwa nie postawił, chociaż trochę kasiory jest. I mam być odpowiedzialny za jego ćwierć miliona? – dopytuje Czarnek, który wymieniany jest jako kandydat PiS na prezydenta Lublina.
– To swobodny przekaz, do którego namówili mnie koledzy widząc, że nie zawsze wszystko to, co mówimy przewija się w lokalnych mediach. Postanowiłem prostym językiem powiedzieć, co myślę. Wydaje mi się, że nikomu to nie przeszkadza – mówi nam wojewoda, który wideobloga prowadzi od połowy kwietnia. Do tej pory nagrał 17 odcinków. Niektóre z nich mają zaledwie po kilkadziesiąt wyświetleń, ale rekordowy – poświecony kontroli CBA w Urzędzie Marszałkowskim – odtworzono ponad 1100 razy. Jak informują służby prasowe wojewody, w tworzeniu nagrań nie uczestniczą pracownicy urzędu. Jest to prywatne przedsięwzięcie Przemysława Czarnka.
Czarnek buduje pozycję jastrzębia
Jak pomysł oceniają inni politycy PiS? – Jestem starszy od pana wojewody i może bardziej powściągliwy w tej kwestii. Nigdy też nie powiedziałbym o kimś, że „przytulił” pieniądze. Ale na pewno jest grupa osób, do których takie filmiki trafią – komentuje poseł Artur Soboń.
– Internet wymusza ostrość i wyrazistość języka. W przeciwnym razie przekaz może zostać niezauważony – komentuje dr Wojciech Maguś, specjalista od marketingu politycznego z UMCS. – Ale w tym przypadku mamy do czynienia bardziej ze skierowaniem przekazu do wewnątrz danego środowiska. Ma to budować pozycję wojewody w PiS jako jastrzębia, który w kąśliwy sposób krytykuje konkurencję.
„Polska to nie wstyd” – tak nazywa się oficjalny kanał wojewody w serwisie Youtube. Najnowsze, blisko pięciominutowe nagranie pojawiło się w ostatnią sobotę. Przemysław Czarnek komentuje w nim piątkową konferencję lokalnych działaczy PSL, którzy skrytykowali wprowadzaną przez rząd PiS reformę edukacji.
„Za dużo pan w Brukseli siedzi”
Dostało się m.in. europosłowi Krzysztofowi Hetmanowi, który stwierdził, że nikt nie wie, jaki jest cel planowanych zmian, a jest obawa, że mają one służyć głównie wymianie dyrektorów szkół.
– Jest projekt ustawy. Nie czytał pan? – pyta z ekranu wojewoda i atakuje Hetmana: Za dużo pan w Brukseli siedzi. Ale powiem panu więcej. Takie straszenie jest fajne, tylko to jest taki kit. Bo takie wyrzucanie z pracy to co to za straszenie? Niech pan powie tym dyrektorom, na ucho panu powiem, że PiS ich wszystkich pozamyka! To dopiero będzie hicior! A że absurd? Dawno granice absurdu zostały przekroczone.

Komentarze