Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Miejskie rowery wkrótce znikną z ulic. Kiedy wrócą?

Dziś kończy się trzeci sezon Lubelskiego Roweru Miejskiego. Jutro wszystkie jednoślady trafią do magazynu, a na ulice powrócą wiosną. W przyszłym roku miasto nie zamierza rozbudowywać sieci wypożyczalni. Nie ma też decyzji o zmianie ich lokalizacji.
Miejskie rowery wkrótce znikną z ulic. Kiedy wrócą?
Na koniec października (świeższymi danymi miasto wczoraj nie dysponowało) w systemie Lubelskiego Roweru Miejskiego zarejestrowanych było 64 234 użytkowników (fot. Maciej Kaczanowski)

Rowery i tak zostały na ulicach dłużej, niż to planowano, bo teoretycznie ich sezon kończy się wraz z ostatnim dniem października. Ale wtedy pogoda nadal sprzyjała jeździe na dwóch kółkach, więc sezon przedłużono o miesiąc. Teraz jednoślady znikają na dobre, a zimą mają być poddane zabiegom konserwacyjnym.


Nowy sezon, zgodnie z umową, powinien się zacząć 1 kwietnia, ale nie jest wykluczone, że jeśli wiosna się pospieszy, to system zostanie uruchomiony wcześniej. Ładna pogoda pozwoliła rozpocząć przed czasem zarówno drugi, jak i trzeci sezon.


Swój trzeci rok Lubelski Rower Miejski kończy w rekordowej obsadzie 891 jednośladów, w tym 20 rowerków dla dzieci. A sieć wypożyczalni rozrosła się już do 90 punktów, w tym 5 w Świdniku, którego mieszkańcy mogą korzystać z systemu na tych samych zasadach, co rowerzyści z Lublina.


Nie zanosi się jednak na to, by sieć wypożyczalni w przyszłym roku urosła. – Nie mamy planów rozbudowy systemu – przyznaje wprost Aleksander Wiącek, asystent prezydenta miasta ds. polityki rowerowej i pieszej. Pieniędzy na rozbudowę nie ma w przedstawionym przez prezydenta projekcie budżetu Lublina na rok 2017.


Miasto nie zdecydowało się jak dotąd na zmiany na mapie stacji, choć – zgodnie z umową z operatorem systemu, spółką Nextbike – może zażądać przestawienia pięciu stacji rocznie, nie ponosząc żadnych kosztów takiej przeprowadzki. Niedawno urzędnicy nie wykluczali, że przeniosą najmniej popularne wypożyczalnie, jak np. tę na ul. Zbożowej, czy przy Nałęczowskiej.


– Mieliśmy sygnały od mieszkańców tych okolic, że stacje jednak są im potrzebne – przyznaje Wiącek. Teraz nie mówi się już o przeniesieniu stacji – Nie ma takich decyzji.


Przeprowadzek może i nie będzie, ale zanosi się na powroty. W rejon skrzyżowania ul. Muzycznej i Szczerbowskiego wrócić ma stacja przeniesiona na czas prac drogowych na ul. Głęboką. Wiosną znów mają działać dwie wypożyczalnie, które zdemontowano z powodu robót na Czechowie. A stacja, która stała przed „pedetem” ma być ustawiona w miejscu, w którym od początku była planowana, czyli obok Poczty Głównej.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama