– Kobieta najpierw odebrała telefon od mężczyzny podającego się za jej kuzyna. Ten prosił o pomoc finansową – informuje kom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – Po kilku minutach kobieta odebrała kolejny telefon. Tym razem dzwoniący mężczyzna przedstawił się, jako funkcjonariusz z puławskiej komendy. Mówił, że właśnie rozpracowują grupę oszustów i że to właśnie jeden ze sprawców dzwonił z prośbą o przelew pieniędzy.
Mężczyzna poprosił kobietę o pomoc w ujęciu sprawców. Mieszkanka Puław miała wziąć udział w policyjnej akcji.
– Puławianka miała udać się do banku i wypłacić pieniądze. Jak twierdził rzekomy funkcjonariusz przestępcy mieli w banku swoich ludzi i byli w stanie dokonać wypłat z jej konta – dodaje kom. Laszczka-Rusek. – Później kobieta przekazał swoje oszczędności mężczyźnie, który miał być funkcjonariuszem operacyjnym.
Wieczorem okazało się, że żadnej akcji nie było, a kobieta padła ofiara oszustów. Straciła ponad 110 tys. zł.
Policjanci szukają sprawców. Apelują też o rozwagę w kontakcie z nieznajomymi, którzy podają się za przedstawicieli różnych instytucji także policji. Funkcjonariusze w żadnym wypadku nie mogą żądać ani przyjmować pieniędzy.
Reklama
Uwaga na oszustów. Kobieta straciła ponad 110 tys. zł
Myślała, że pomaga policji i uczestniczy w akcji złapania oszustów. Tymczasem to przestępcy oszukali i okradli mieszkankę Puław. W piątek kobieta straciła ponad 110 tysięcy złotych.
- 12.04.2015 10:54

Reklama













Komentarze