Podróż z Lublina do Warszawy trwająca tylko półtorej godziny, odnowione perony i dodatkowy przystanek na wysokości lubelskiego osiedla Poręba. Takie korzyści przynieść ma wyceniana na 3,5 miliarda złotych modernizacja linii kolejowej nr 7. Wykonawców robót wyłonić ma dwuetapowy przetarg, który ogłoszono dokładnie 9 grudnia ubiegłego roku.
Od tamtej pory udało się jedynie zakończyć pierwszy etap, czyli wybrać firmy uprawnione do złożenia ofert. Ich oferty mieliśmy poznać dzisiaj, ale termin został przesunięty o tydzień i wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy. Sami wykonawcy proszą o więcej czasu na sporządzenie ofert.
Kiedy poznamy zwycięskie firmy? – W pierwszym kwartale przyszłego roku – odpowiada Łukasz Kwasiborski z centrali spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Wynik przetargu nie od razu stanie się prawomocny, bo przegrani będą mieli jeszcze czas na odwołania, co może opóźnić podpisanie umów i przekazanie placu budowy.
Mimo wszystko kolej zapewnia, że modernizacja zacznie się w pierwszej połowie czerwca. Tak jak zakładano. – Termin rozpoczęcia modernizacji w czerwcu jest aktualny – podkreśla Kwasiborski. Tak samo odpowiada pytany, czy rozpoczęcie przebudowy może się opóźnić ze względu na to, że na terenie inwestycji wciąż nie przeprowadzono wycinki drzew. Na razie nie wybrano nawet wykonawcy takiej wycinki.
Sęk w tym, że drzew do usunięcia jest dużo, a czasu mało. Wzdłuż 150-kilometrowego odcinka torów trzeba wyciąć 2000 drzew i jeszcze więcej krzewów, a zgodnie ze zleceniem prace te muszą być przeprowadzone do końca lutego, bo następnego dnia zaczyna się okres ochronny ptaków. Tymczasem przetarg na wycinkę ogłoszono dopiero niedawno, termin składania ofert mija 3 stycznia, a do tej daty trzeba doliczyć jeszcze czas na rozstrzygnięcie przetargu i uprawomocnienie się jego wyniku.
– Ewentualne niezakończenie wycinki przed końcem lutego 2017 roku nie będzie miało wpływu na termin rozpoczęcia modernizacji linii – deklaruje Kwasiborski. 11 czerwca przyszłego roku wciąż podawany jest jako data zamknięcia znacznego odcinka odnawianej linii.
Od tego dnia ruch pociągów w stronę Warszawy ma być prowadzony przez Lubartów, Parczew, Łuków i Siedlce, co wydłuży przejazd o 40 do 50 minut. Pociągi do Krakowa, Katowic i Wrocławia, zgodnie z nowym, rocznym rozkładem miałyby zaczynać bieg dopiero w Dęblinie. O tym, jak do Dęblina mieliby się dostać pasażerowie z Lublina, kolej na razie milczy.
Podróż z Lublina do Warszawy trwająca tylko półtorej godziny, odnowione perony i dodatkowy przystanek na wysokości lubelskiego osiedla Poręba. Takie korzyści przynieść ma wyceniana na 3,5 miliarda złotych modernizacja linii kolejowej nr 7. Wykonawców robót wyłonić ma dwuetapowy przetarg, który ogłoszono dokładnie 9 grudnia ubiegłego roku.
Od tamtej pory udało się jedynie zakończyć pierwszy etap, czyli wybrać firmy uprawnione do złożenia ofert. Ich oferty mieliśmy poznać dzisiaj, ale termin został przesunięty o tydzień i wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy. Sami wykonawcy proszą o więcej czasu na sporządzenie ofert.
Podróż z Lublina do Warszawy trwająca tylko półtorej godziny, odnowione perony i dodatkowy przystanek na wysokości lubelskiego osiedla Poręba. Takie korzyści przynieść ma wyceniana na 3,5 miliarda złotych modernizacja linii kolejowej nr 7. Wykonawców robót wyłonić ma dwuetapowy przetarg, który ogłoszono dokładnie 9 grudnia ubiegłego roku.
Od tamtej pory udało się jedynie zakończyć pierwszy etap, czyli wybrać firmy uprawnione do złożenia ofert. Ich oferty mieliśmy poznać dzisiaj, ale termin został przesunięty o tydzień i wszystko wskazuje na to, że na tym się nie skończy. Sami wykonawcy proszą o więcej czasu na sporządzenie ofert.

Komentarze