Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Podlasie Biała Podlaska szuka napastnika. Jest kilku kandydatów

Podlasie przy okazji meczu sparingowego z Legią II Warszawa przyglądało się dwójce zawodników Lutni Piszczac. Chodzi o Marcina Wieliczuka i Mateusza Zaciurę
Podlasie Biała Podlaska szuka napastnika. Jest kilku kandydatów
Miłosz Storto w przerwie zimowej chce wzmocnić przede wszystkim atak swojej drużyny
FOT. MACIEJ KACZANOWSKI

Obaj mają dostać jeszcze szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności, kiedy ruszą przygotowania do rundy wiosennej. Pojawiła się też inna opcja na wzmocnienie ataku – Maciej Wojczuk. Wychowanek TOP 54 Biała Podlaska ostatnio zmienia kluby, jak rękawiczki. 19-latek po występach w Legii II Warszawa co pół roku przenosił się do innej drużyny. Sezon 2015/2016 rozpoczął w Motorze Lublin, gdzie po pierwszej rundzie miał na koncie cztery gole w 15 występach dla żółto-biało-niebieskich. W przerwie zimowej z klubem rozstał się jednak trener Dominik Nowak i dla Wojczuka zabrakło już miejsca. Przeniósł się do innego trzecioligowca – Karpat Krosno. Tam w 15 występach zaliczył trzy trafienia. Jak na nastolatka bilans miał całkiem niezły. W sumie 30 gier i siedem trafień.

W lecie zawodnik podpisał jednak umowę z pierwszoligową Pogonią Siedlce. Na zapleczu Lotto Ekstraklasy nie zagrał jednak ani razu. Występował wyłącznie w rezerwach, w IV lidze. – Szczerze to temat Maćka pojawił się już w lecie. To w końcu chłopak z Białej Podlaskiej i do tego młodzieżowiec. Szczerze mówiąc ostatnio z nim nie rozmawiałem. Wiem, że nie grał w pierwszej drużynie Pogoni. Zobaczymy, czy coś się z tego urodzi, czy skończy się tylko na plotkach – wyjaśnia Miłosz Storto, szkoleniowiec Podlasia.

Na razie wiadomo, że o miejsce w kadrze ekipy z Białej Podlaskiej powalczą Zaciura i Wieliczuk. Ten pierwszy w rundzie jesiennej zdobył dla Lutni trzy gole. Drugi był o jedną bramkę gorszy. 19-latek jest jednak graczem Podlasia, a do zespołu z Piszczaca był tylko wypożyczony. – Będziemy się im nadal przyglądać, a co z tego wyniknie przekonamy się w styczniu. Na razie nie zanosi się na żadne spektakularne transfery. Najważniejsze będzie dla nas zatrzymanie kluczowych graczy, jak Adam Wasiluk i Rafał Kursa – przyznaje opiekun bialczan.

Obaj piłkarze mają za sobą dobrą rundę i zwłaszcza golkiper wzbudza zainteresowanie innych ekip. – Nie ma w tej chwili żadnych konkretów, ale zdajemy sobie sprawę, że ta sytuacja może się przeciągać nawet do końca lutego. Dlatego spokojnie trzeba poczekać, na to, jakie ostatecznie oferty się pojawią i czy w ogóle będą. Dla nas najlepszymi transferami byłoby utrzymanie tej kadry, którą obecnie mamy – dodaje trener Storto.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama