- To że tu pracuje cała rodzina, że powstaje nowa firma, to są dwa najważniejsze powody że chciałbym tutaj być - mówił Kowalski podczas otwarcia. Chwilę potem przeciął biało czerwoną wstęgę.
Na profilu facebookowym firmy ktoś zażartował: "Witam, Czy macie Państwo w swojej ofercie kebab wyklęty?" - Nie, ale mamy Kabana z rodzimej wieprzowinki - pada odpowiedź.


Komentarze