Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Maciej Szmatiuk (Górnik Łęczna): "Skończyliśmy w słabym stylu"

ROZMOWA Z Maciejem Szmatiukiem, obrońcą Górnika Łęczna
Maciej Szmatiuk (Górnik Łęczna): "Skończyliśmy w słabym stylu"
fot. Przemysław Gąbka/gornik.leczna.pl
  • Za wami najgorsza runda jesienna od momentu powrotu do ekstraklasy.

– Połowa tej rundy, pierwsza, była niezła, potem mieliśmy ten przestój i kilka porażek z rzędu i teraz ta końcówka – cztery punkty w ostatnich trzech meczach. Gdzieś tam się odbiliśmy, ale ogólnie nie ma co się podniecać. Kończymy rok w strefie spadkowej.

  • Na koniec przegraliście z Legią 0:5, ale wcale nie musiało być aż tak wysoko, bo też stworzyliście sobie okazje, żeby tej Legii zagrozić.

– Mieliśmy w pierwszej połowie, mieliśmy w drugiej. Różnica jest taka, że Legia swoje wykorzystywała, a my niestety nie. Wypunktowali nas i skończyliśmy ten rok w bardzo słabym stylu.

  • Z Legią w tak wysokiej formie można było w ogóle nawiązać walkę?

– Dwa tygodnie temu Wisła Płock nawiązała, ugrała punkt. Wiadomo, że Legia jest w formie, ale mimo tego można się było pokusić, żeby coś tu ugrać. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.

  • W kilku akcjach Legioniści pokazali, że przerastają tę ligę o głowę.

– Tak, szczególną różnicę zrobił Odidja-Ofoe, który według mnie, zresztą chyba według większości osób, robi niesamowitę grę w środku pola. Przegląd pola, precyzyjne podania. On to ma, potrafi napędzić akcje ofensywne. On, Rado, to spory kapitał jeśli chodzi o ofensywę. A i reszta nie odstaje.

  • Co w Górniku zmieniło się po przyjściu trenera Franciszka Smudy?

– Dopiero na pewno się zmieni. Trener tak naprawdę miał dwa dni z nami, żeby cokolwiek zrobić. Wiadomo, że to bardzo krótki czasu. Trochę popracowaliśmy i to było tyle. Teraz dopiero od stycznia będzie czas, żeby więcej popracować.

  • Wy w szatni czujecie, że to jest taki trener, który może was poprowadzić do utrzymania? Bo wiadomo, trenera z takim nazwiskiem jeszcze w Łęcznej nie było nigdy.

– Oczywiście, że tak. To jest wielki autorytet, były selekcjoner. Wierzymy, że to będzie ten człowiek, który w jakimś stopniu nam pomoże, który poprawi naszą grę, zarówno ofensywną, jak i defensywną. Na pewno to duże wydarzenie dla naszego klubu, że taki trener przyszedł tu pracować.

  • Teraz urlopy, a już 7 stycznia rozpoczynacie przygotowania do rundy rewanżowej.

– Czeka nas teraz ciężka praca, żeby wiosna w naszym wykonaniu była dużo lepsza. Zarówno pod względem piłkarskim, jak i też punktowym. Z trenerem Smudą to może być nawet bardzo ciężka praca, ale my nie boimy się ciężkiej pracy. Skoro mamy 18 punktów i jesteśmy na dnie tabeli, to mamy nad czym pracować. Nie ma co się bać, tylko od stycznia trzeba wziąć się do roboty. Musimy ostro zapieprzać.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama