Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Jacek Magnuszewski (były trener Motoru): Liczyliśmy na więcej

Rozmowa z Jackiem Magnuszewskim, byłym trenerem Motoru Lublin.
Jacek Magnuszewski (były trener Motoru): Liczyliśmy na więcej
(fot. Maciej Kaczanowski)
  • Jak pan podchodził do tych wszystkich plotek na temat zmiany trenera w Motorze? Można było się spodziewać, że jednak dłużej nie poprowadzi pan zespołu?

– Słyszałem i czytałem różne spekulacje. To oczywiste, że jak przychodzi nowy prezes, to ma swoją wizję pracy w klubie i chciałby się otoczyć swoimi ludźmi. Mi pozostaje jedynie zaakceptować wszystkie decyzje i życzyć mojemu następcy powodzenia.

  • Nie szkoda trochę odchodzić po zaledwie kilku miesiącach pracy?

– Na pewno żal żegnać się z Motorem, ale przede wszystkim z tego względu, że też miałem swój plan, jak przebudować w zimie zespół i przygotować go do rundy wiosennej. Nie dostałem jednak takiej szansy, ale rozumiem decyzje nowego prezesa.

  • Przychodził pan do klubu z Lublina w bardzo trudnym momencie

– To prawda. Już po rozpoczęciu sezonu, kiedy nie było czasu na wielkie ruchy w kadrze zespołu, a dodatkowo nie przygotowywałem drużyny do rozgrywek. Największym problemem okazały się jednak kontuzje. Urazów było sporo i na domiar złego przytrafiały się przede wszystkim zawodnikom ofensywnym. Kiedy wypadł nam Kamil Oziemczuk nasza siła ognia jeszcze bardziej się zmniejszyła. Podsumowując mój czas w Motorze, to na pewno wszyscy liczyliśmy na więcej. Zdecydowałem się podjąć wyzwanie, szkoda, że się nie udało osiągnąć lepszych wyników.

  • Co dalej? Będzie pan gdzieś pracował na wiosnę?

– Tak naprawdę jeszcze nie rozwiązałem mojej umowy z Motorem. Na razie skupiam się na tym, żeby trochę odpocząć od piłki. Jest też teraz taki okres, że zaraz drużyny startują z treningami i zgrupowaniami. Wolnych miejsc na ławkach trenerskich praktycznie nie ma.


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama