Według szacunków GUS w końcu 2015 r. poza granicami Polski przebywało czasowo około 2 mln 397 tys. Polaków. To o 77 tys. (3,3 proc.) więcej niż w 2014 r. Z kolei z danych za 2015 rok opublikowanych w styczniu badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK) wynika, że takich osób jest więcej – blisko 2 mln 687 tys.
– To są szacunkowe dane – zastrzega ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK. – Poprosiliśmy proboszczów, aby oszacowali, ile ich parafian jest zameldowanych, ale przebywa za granicą. Tych danych nie publikujemy po raz pierwszy. Po raz pierwszy pokazujemy zaś dokładne mapy w tym zakresie.
Z kościelnych szacunków wynika, że to właśnie z terenu archidiecezji lubelskiej za granicę wyjechało najwięcej osób – aż 112 678 (na 1 135 008 mieszkańców diecezji). Z kolei liczbę emigrantów z terenu diecezji zamojsko-lubaczowskiej duchowni oszacowali na 89 892 (na 1 063 715 mieszkańców). Rok wcześniej podawane przez ISKK liczby były sporo niższe – o 12 tys. (lubelska) i ponad 36 tys. (zamojsko-lubaczowska).
– Z tematem emigrantów spotykamy się bardzo często – przyznaje ks. prał. Tadeusz Pajurek, proboszcz parafii p.w. Św. Rodziny w Lublinie. – To jest dość poważny problem duszpasterski. Na szczęście osoby te mają kontakt z polskimi ośrodkami duszpasterskimi za granicą.
– W mieście bardzo ciężko jest ocenić ich liczbę – przyznaje ks. Adam Bab, proboszcz parafii p.w. Św. Józefa w Lublinie. – Część mieszkań jest zamkniętych. My chodząc „po kolędzie” nie mamy wiedzy czy ktoś wyjechał za granicę czy też nie ma go w mieszkaniu z innego powodu.
– Liczby często nie oddają w pełni zjawiska emigracji. Jeśli ktoś pracuje sezonowo np. w Niemczech czy Holandii to rodzaj tej pracy powoduje, że ta osoba wyjeżdża za granicę kilka razy w roku – tłumaczy z kolei Barbara Adamczyk-Sosnowy, naczelnik Wydziału Pośrednictwa Pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie.
Świeżych danych o liczbie mieszkańców naszego województwa, którzy zdecydowali się na emigrację, nie ma też Urząd Statystyczny w Lublinie. Mówi wyłącznie o liczbie osób, które się z pobytu stałego wymeldowały.
– 31 grudnia 2015 roku 1 211 osób było czasowo nieobecnych w miejscu stałego zamieszkania w związku z wyjazdem za granicę na okres ponad 6 miesięcy – informuje Elżbieta Łoś z Urzędu Statystycznego w Lublinie. – W porównaniu z poprzednim rokiem ta liczba zmalała o 19,3 proc. Najwięcej osób na pobyt czasowy z województwa lubelskiego wyjechało do Wielkiej Brytanii (49,7 proc.). Najczęściej wyjeżdżali mieszkańcy Lublina (19,7 proc.), następnie powiatu biłgorajskiego (14,4 proc.) i łęczyńskiego (13,2 proc.).
Tyle że osoby, które mieszkają za granicą, nie zawsze się wymeldowują. – Do Wielkiej Brytanii wyjechałam w 2013 r., później dołączył do mnie syn – opowiada pani Agnieszka. – Wcześniej straciłam pracę i nie mogłam znaleźć kolejnej na podobnych warunkach finansowych. Swoje mieszkanie w Lublinie teraz wynajmuję. Nie widzę potrzeby, by się z niego wymeldowywać.
Tymczasem mieszkańcy województwa lubelskiego nie tylko za granicę wyjeżdżają, ale też i do kraju wracają.
– W grupie osób powracających z zagranicy, które mogą starać się o zasiłek dla bezrobotnych, ponad 80 proc. są to osoby przyjeżdżające z Wielkiej Brytanii – zauważa Barbara Adamczyk-Sosnowy.
Według GUS na Wyspach w 2015 roku było 720 tys. Polaków.
– To są szacunkowe dane – zastrzega ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK. – Poprosiliśmy proboszczów, aby oszacowali, ile ich parafian jest zameldowanych, ale przebywa za granicą. Tych danych nie publikujemy po raz pierwszy. Po raz pierwszy pokazujemy zaś dokładne mapy w tym zakresie.
– To są szacunkowe dane – zastrzega ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor ISKK. – Poprosiliśmy proboszczów, aby oszacowali, ile ich parafian jest zameldowanych, ale przebywa za granicą. Tych danych nie publikujemy po raz pierwszy. Po raz pierwszy pokazujemy zaś dokładne mapy w tym zakresie.















Komentarze