Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Do tej szkoły chodzi 380 dzieci. Gmina przegrała w sądzie ze spadkobierczynią

Finansowych tarapatów obawiają się władze podlubelskiej gminy Niemce, którym właściciel dawnego dworu w Ciecierzynie szykuje „fakturę” za bezumowne korzystanie z ponad trzyhektarowej nieruchomości. Chodzi o działki, na których znajduje się m.in. szkoła i kwotę 3,6 mln zł na „dzień dobry”.
Do tej szkoły chodzi 380 dzieci. Gmina przegrała w sądzie ze spadkobierczynią
Na spornych działkach znajduje się m.in. szkoła dla 380 dzieci

– To jest dla nas szok. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy mogli utracić szkołę, do której uczęszcza blisko 380 dzieci – mówi Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce. – Poza tym nie spodziewaliśmy się, że ten zwrot tak szybko nastąpi. Zabrakło nam 4 lat do „zasiedzenia w złej wierze”. Według prawa potrzeba 30 lat, a minęło 26.

Sprawa dotyczy nieruchomości wchodzącej w skład zespołu dworsko-parkowego w Ciecierzynie. Ostatnim właścicielem majątku był Wacław Olgierd Steckiewicz.

– Po II wojnie światowej dekretem PKWN-u tereny nieruchomości państwa Steckiewiczów przejął Skarb Państwa, który na wniosek samorządu gminy Niemce przekazał część – o powierzchni 3,7 ha z parkiem i dworkiem – gminie w użytkowanie – opisuje Urbaś. – To było w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Zniszczony w czasie wojny budynek dworski odbudowano i zamieniono na szkołę. W kolejnych latach powstał m.in. trzykondygnacyjny budynek, sala gimnastyczna, boisko i plac zabaw.

Obecnie szkoła funkcjonuje jako Zespół Placówek Oświatowych. – Na terenie, który jesteśmy zobowiązani oddać, poza szkołą jest jeszcze dawny dom kultury i ośrodek zdrowia – dodaje wójt.

Sprawa ciągnęła się latami. Droga odwoławcza jest już dla samorządu zamknięta. – Mecenas spadkobierców w trybie administracyjnym doprowadził do uchylenia decyzji komunalizacyjnych – opisuje Dariusz Kowalski, radca prawny Urzędu Gminy Niemce. – Prawomocny wyrok sądu administracyjnego stanowił podstawę do stwierdzenia, że pan Olgierd Steckiewicz jest właścicielem tego majątku.

Później gmina Niemce wniosła do Sądu Rejonowego w Świdniku wniosek o zasiedzenie. – Świdnicki sąd oddalił nasz wniosek. Złożyliśmy więc apelację – dodaje radca prawny Urzędu Gminy Niemce. – Sąd Okręgowy w Lublinie oddalił także tę apelację. To zamyka sprawę.

W sprawie zwrotu nieruchomości odbyło się już spotkanie z adwokatem spadkobierczyni właścicieli. – Generalnie właścicielka chce odzyskać wszystko, ale jak podkreślał pan mecenas, rozważa możliwość negocjacji, wydzierżawienia, tudzież sprzedaży – mówi wójt gminy Niemce.

Podczas spotkania padły pewne kwoty. Dotyczyły dzierżawy nieruchomości. – Propozycja pełnomocnika spadkobierczyni to 30 tys. zł za miesiąc. Plus taka sama kwota za 10 lat wstecz – wylicza wójt.

Byłby to mocny cios w finanse gminy. Sama zapłata za 10 lat wstecz to suma 3,6 mln zł przy planowanych dochodach gminy na poziomie 68 mln zł i wydatkach w kwocie 70 mln zł (na 2017 rok).

Pełnomocnik właścicieli nieruchomości nie chce oficjalnie rozmawiać o sprawie. Zapewnia jednak, że kiedy przystępuje się do negocjacji i „podchodzi się do tego uczciwie, to pewne ustępstwa są możliwe”.

– Jesteśmy w stałym kontakcie z wójtem gminy – mówi Małgorzata Tatara z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Pan wojewoda obiecuje pomoc i wsparcie prawne w tej sprawie.

W najbliższym czasie władze gminy chcą powołać zespół rzeczoznawców, aby wycenił nieruchomość i oszacował nakłady poniesione przez samorząd.

– To jest dla nas szok. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy mogli utracić szkołę, do której uczęszcza blisko 380 dzieci – mówi Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce. – Poza tym nie spodziewaliśmy się, że ten zwrot tak szybko nastąpi. Zabrakło nam 4 lat do „zasiedzenia w złej wierze”. Według prawa potrzeba 30 lat, a minęło 26.

– To jest dla nas szok. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy mogli utracić szkołę, do której uczęszcza blisko 380 dzieci – mówi Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce. – Poza tym nie spodziewaliśmy się, że ten zwrot tak szybko nastąpi. Zabrakło nam 4 lat do „zasiedzenia w złej wierze”. Według prawa potrzeba 30 lat, a minęło 26.

– To jest dla nas szok. Nie wyobrażamy sobie, abyśmy mogli utracić szkołę, do której uczęszcza blisko 380 dzieci – mówi Krzysztof Urbaś, wójt gminy Niemce. – Poza tym nie spodziewaliśmy się, że ten zwrot tak szybko nastąpi. Zabrakło nam 4 lat do „zasiedzenia w złej wierze”. Według prawa potrzeba 30 lat, a minęło 26.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama