Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Nie zatrzymał się na "stopie" i wjechał pod auto

Kierowca auta dostawczego nie zatrzymał się przed znakiem "stop" i uderzył w nissana. Osobówka uderzyła w latarnię, a jej kierowca trafił do szpitala.
Nie zatrzymał się na "stopie" i wjechał pod auto

Do zdarzenia doszło w piątek po południu. Na skrzyżowaniu ulic Wojska Polskiego i Al. Jana Pawła w Parczewie kierujący dostawczym mercedesem nie zastosował się do znaku „stop” i wyjechał wprost pod prawidłowo jadącego nissana.

Almera, którą poruszał się 25 latek zatrzymała się na przydrożnej latarni. Kierowca nissana, mieszkaniec gminy Parczew z obrażeniami trafił do szpitala. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierujący byli trzeźwi. 62-letniemu mieszkańcowi Lublina, który prowadził dostawcze vito zatrzymano prawo jazdy.

Policjanci wyjaśniają teraz wszystkie okoliczności tego zdarzenia.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama