Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Motor – Wiślanie 3:0. Wymowny transparent i cisza na Arenie Lublin (zdjęcia)

Miała być rehabilitacja za lanie w Oświęcimiu i piłkarze Motoru wykonali zadanie. W sobotę podopieczni Marcina Sasala pokonali Wiślan Jaśkowice 3:0. O odzyskanie zaufania kibiców lublinianie będą jednak musieli jeszcze zapracować.
Motor – Wiślanie 3:0. Wymowny transparent i cisza na Arenie Lublin (zdjęcia)

Autor: MACIEJ KACZANOWSKI

„Macie wyje... to nie będzie nic śpiewane. Motor to więcej niż klub” – takim transparentem piłkarzy przywitał sektor kibiców gospodarzy. Fani byli na trybunach, ale tym razem nie prowadzili dopingu. To oczywiście efekt porażki w Oświęcimiu, gdzie żółto-biało-niebiescy przegrali przed tygodniem z Sołą aż 0:6.

Gospodarze rozpoczęli jednak spotkanie z „wysokiego c”. Już w pierwszej minucie po akcji Kamila Majkowskiego wynik otworzył drugi ze skrzydłowych, Marcin Kaczmarek. To jednak wcale nie ostudziło zapędów gości do podtrzymania dobrej passy. Wiślanie przyjechali na Arenę Lublin z serią dziewięciu spotkań bez porażki i nie zamierzali łatwo się poddawać.

W kolejnych fragmentach przyjezdni parę razy postraszyli przeciwników. Maciej Wcisło groźnie uderzał z rzutu wolnego, ale Paweł Socha był na posterunku. Później Dmytro Kozban mógł podwyższyć prowadzenie miejscowych, ale w 13 minucie przymierzył w słupek. W 37 minucie napastnik z Ukrainy znowu w ten sam sposób zakończył swoją akcję, tym razem po uderzeniu głową.

Wiślanie też mogli coś trzelić. Pudłowali jednak Wcisło i Dariusz Żaba. Tuż przed przerwą drugą asystę Majkowskiego wykorzystał Kamil Oziemczuk i do szatni w znacznie lepszych nastrojach schodzili gracze z Lublina.

W 56 minucie piłkarze trenera Sasala wyprowadzili groźną kontrę, ale Kaczmarek za długo zwlekał z decyzją, jak zakończyć akcję. I w końcu kompletnie nic z tego nie wyszło. W 62 minucie Konrad Nowak minął już bramkarza, ale obrońca rywali w ostatniej chwili przeszkodził mu we wpakowaniu piłki do pustej bramki.

Dosłownie kilkadziesiąt sekund później po serii główek w polu karnym Motoru goście mieli szanse na kontaktowe trafienie za sprawą Konrada Kuliszewskiego, ale znowu musieli obejść się smakiem. Niedługo później mecz definitywnie zamknął Dawid Dzięgielewski. Po centrze z rzutu rożnego i zgraniu piłki głową przez Artura Gieragę dosłownie z metra Dzięgielewski podwyższył na 3:0. Motor do samego końca starał się o kolejne bramki. Sytuacje były jednak gorzej z wykończeniem.

Najlepszą okazję stworzyli sobie goście. Łukasz Popiela po bardzo ładnej strzelił w słupek.

W następnej kolejce żółto-biało-niebiescy wybiorą się do Sandomierza.

Motor Lublin – Wiślanie Jaśkowice 3:0 (2:0)

Bramki: Kaczmarek (1), Oziemczuk (42), Dzięgielewski (72).

Motor: Socha – Tadrowski, Gieraga, Cholerzyński, Śłotwiński, Majkowski (66 Dzięgielewski), Korczakowski (77 Szkatuła), Tkaczuk, Oziemczuk (72 Kamiński), Kaczmarek, Kozban (61 Nowak).

Wiślanie: Ropek – Żaba (81 Czarnecki), Bębenek, P. Morawski I (89 Grzesicki), Białek (69 P. Morawski II), Wcisło (64 Labut), Sikora, M. Morawski, Galos, Kuliszewski (81 Węgrzyn), Popiela.

Żółte kartki: Majkowski, Korczakowski, Kamiński – Bębenek.

Sędziował: Jakub Pieron (Kielce). Widzów: 2198.

Powiązane galerie zdjęć:


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama