Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Wólczanka – Podlasie Biała Podlaska 2:2. Niedosyt gości

Podlasie prowadziło na wyjeździe z Wólczanką, później to gospodarze byli bliżej wygranej, ale ostatecznie zawody zakończyły się remisem 2:2. – W szatni po meczu był niedosyt i sportowa złość. Naprawdę byliśmy blisko zdobycia kompletu punktów – mówi Miłosz Storto, trener zespołu z Białej Podlaskiej.
Wólczanka – Podlasie Biała Podlaska 2:2. Niedosyt gości

Autor: ARCHIWUM

Bialczanie mogą się już pochwalić serią sześciu meczów z rzędu bez porażki. Z drugiej jednak strony aż pięć z tych spotkań kończyło się podziałami punktów. W sobotę goście świetnie weszli w mecz. Trójkową akcję rozpoczął na lewym skrzydle Paweł Komar, piłkę za siebie głową zgrał Jarosław Kosieradzki, a wszystko wykończył Paweł Radziszewski celnym strzałem do siatki Wólczanki.

Wydawało się, że Podlasie zejdzie na przerwę ze skromnym prowadzeniem. Niestety, gospodarze zdobyli gola „do szatni”. I to po wyraźnym prezencie od rywali. To drużyna trenera Storto wychodziła z kontrą. Głupia strata zakończyła się jednak wyrównującym trafieniem Jarosława Korolskiego. Tuż po wznowieniu gry Wólczanka zadała drugi cios. Przyjezdni ucięli sobie małą drzemkę w obronie, sytuację próbował jeszcze ratować Luka Gugeszaszwili. Pierwszy strzał zdołał „wyjąć”, wobec dobitki był już bezradny.

Maciej Wojczuk i jego koledzy nie zamierzali się jednak poddawać. Po godzinie gry udało im się wyrównać po bramce Kosieradzkiego. Końcówka należała do przyjezdnych. Mateusz Konaszewski uderzył idealnie w okienko, ale świetną interwencją popisał się bramkarz miejscowych. Później po akcji trzech na dwóch sam na sam z golkiperem Wólczanki znalazł się Karol Buzun. Minął już przeciwnika i kopnął w kierunku pustej bramki, ale jeden z obrońców zdołał wybić piłkę.

– Na pewno cieszy fakt, że chociaż przegrywaliśmy, to potrafiliśmy się podnieść. Ogólnie żałujemy jednak tego meczu, bo naprawdę można było wracać do domu z trzema punktami. Przedłużyliśmy dobrą passę i jeżeli chodzi o morale, to na pewno pozytyw. Z drugiej strony można było zdobyć 18 punktów, a my w tym czasie wywalczyliśmy osiem – zauważa Miłosz Storto.

W następnej serii gier jego podopieczni w derbach zmierzą się z Orlętami Spomlek Radzyń Podlaski.

Wólczanka Wólka Pełkińska – Podlasie Biała Podlaska 2:2 (1:1)

Bramki: Korolski (44), Gwóźdź (49) – Radziszewski (3), Kosieradzki (60).

Podlasie: Gugeszaszwili – Pajnowski, Konaszewski, Łakomy, Komar (71 Andrzejuk), Radziszewski, Nieścieruk, Kosieradzki (66 Leśniak), Dmowski (86 Renkowski), Buzun (80 Dmitruk), Wojczuk (89 Syryjczyk).

Żółte kartki: Konaszewski (Podlasie).

Sędziował: Przemysław Białacki (Kielce).


Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama