Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama Nowy rytm - ten sam Dziennik Wschodni! Zamów prenumeratę już dziś

Miasto musiało zapłacić przedszkolu 4,2 mln zł. Sąd oddalił kasację. "Walczyliśmy do końca"

Sąd Najwyższy oddalił skargę kasacyjną władz Białej Podlaskiej w sprawie wypłaty źle wyliczanych dotacji oświatowych dla niepublicznego przedszkola.
Miasto musiało zapłacić przedszkolu 4,2 mln zł. Sąd oddalił kasację. "Walczyliśmy do końca"
fot. Niepubliczne Przedszkole im. Przyjaciół Kubusia Puchatka

W sierpniu ubiegłego roku Sąd Apelacyjny uznał że miasto musi wypłacić właścicielce Niepublicznego  Przedszkola im. Przyjaciół Kubusia Puchatka 4,2 mln zł. Chodzi o wyrównanie dotacji za lata 2004–2013.

Placówka otrzymywała od  miasta dotacje, ale pomniejszone o czesne, jakie do przedszkolnej kasy wpłacali rodzice. Działo się tak za czasów byłego prezydenta Andrzeja Czapskiego. W sumie nazbierało się 2,2 mln zł. Do tego blisko 2 mln zł odsetek.

W grudniu ubiegłego roku miasto wniosło skargę kasacyjną, z nadzieją na odzyskanie ok. 1,1 mln zł. Sąd Apelacyjny jednak jej nie uznał. - Kwota 4,2 mln zł już została przedszkolu wypłacona. Szkoda tych pieniędzy, ale z wyrokami sądów się nie dyskutuje - mówi prezydent Dariusz Stefaniuk. - Tego procesu można było uniknąć. Gdy zostałem prezydentem, proces był już w toku. Walczyliśmy do końca w sądzie, bo musimy dbać o interes gminy. Dlatego przystąpiliśmy do kasacji - tłumaczy prezydent.

Interesy miasta reprezentowali prawnicy z  kancelarii Jedliński i Wspólnicy z Gdyni, w której znajdziemy m.in. Dominika Biereckiego, syna senatora Grzegorza Biereckiego. -  Dzięki nim udało się  i tak zmniejszyć zasądzoną kwotę o 600 tys. zł - przypomina Stefaniuk.

Jednocześnie, zwraca uwagę na "dziury w prawie oświatowym". - Trzeba zrozumieć i urzędników i tych którzy te dotacje otrzymują. Prawo oświatowe daje wiele furtek do interpretacji. Czasami pytamy o przepisy ministerstwo i otrzymujemy otwarte odpowiedzi. I finalnie, sprawy kończą się w sądach - zauważa prezydent. Miasto jest w trakcie co najmniej dwóch takich spraw sądowych z bialskimi placówkami oświatowymi.  - A chodzi przecież o największe pieniądze które trafiają do samorządów, bo budżet oświatowy jest znaczny - dodaje Stefaniuk.

-  Jestem usatysfakcjonowana, bo chyba każdy by był. Uzyskałam to, o co walczyłam. Chodziło przecież o przestrzeganie przepisów zawartych w ustawie - komentuje Beata Rychlik, właścicielka. Obecnie prowadzi  dwa przedszkola im. Przyjaciół Kubusia Puchatka: przy ul. Kolejowej oraz Łomaskiej. Było to pierwsze przedszkole niepubliczne, jakie powstało w mieście. Czesne wynosi tu 380 zł.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama