Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Obaj bracia posłanki PiS dostali państwowe posady. Pomogła? "To kolejny atak na mnie..."

Brat posłanki PiS Agaty Borowiec został w dyrektorem w BGK Nieruchomości. To kolejny z braci parlamentarzystki, który w ostatnim czasie dostał państwową posadę
Obaj bracia posłanki PiS dostali państwowe posady. Pomogła? "To kolejny atak na mnie..."
Posłanka zaprzecza plotkom, że pomogła członkowi rodziny w znalezieniu nowej pracy. – Jest to kolejny atak na mnie spowodowany moim silnym zaangażowaniem w pracę na rzecz naszego regionu oraz próba przykrycia niepowodzeń mojej konkurencji – tłumaczy Agata Borowiec.

BGK Nieruchomości to spółka zależna od Banku Gospodarstwa Krajowego. Zajmuje się realizowaniem rządowego programu „Mieszkanie Plus”. W lipcu ubiegłego roku posadę doradcy w tej spółce otrzymał lubelski radny wojewódzki PiS i kandydat tej partii w ostatnich wyborach na prezydenta Lublina Grzegorz Muszyński. Miał doradzać zarządowi w kwestiach dotyczących sposobu realizacji inwestycji.

Obecnie Muszyński jest członkiem zarządu w BGK Nieruchomości. Z jego oświadczenia majątkowego za 2016 r. wynika, że w BGK Nieruchomości i PKP PLK SA zarobił w ubiegłym roku 373 tys. zł.

W spółce zatrudniony został także Marek Borowiec, prywatnie brat posłanki Agaty Borowiec (PiS). Poinformował nas o tym jeden z naszych czytelników. – Ludzie mają dość tego, co robi ta posłanka. Tylko myśli o rodzinie i zarobku dla nich – napisał w mailu do redakcji.

– Pan Marek Borowiec pełni funkcję dyrektora inwestycyjnego w Biurze Transakcyjnym BGK Nieruchomości – potwierdza Ewa Syta, rzecznik prasowy spółki. Kiedy Borowiec objął posadę? Tego rzeczniczka nie chce ujawnić, tłumacząc się ustawowymi przepisami i ochroną danych osobowych.

Według naszych informacji, starszy brat parlamentarzystki z Biłgoraja wcześniej zajmował kierownicze stanowisko w PKO BP, a ostatnio pracował w jednej z lubelskich firm deweloperskich.

Posłanka stanowczo zaprzecza plotkom, że pomogła członkowi rodziny w znalezieniu nowej pracy. – Absolutnie nie jest to prawda i nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Jest to kolejny atak na mnie spowodowany moim silnym zaangażowaniem w pracę na rzecz naszego regionu oraz próba przykrycia niepowodzeń mojej konkurencji – napisała nam w SMS-ie Agata Borowiec.

To jednak nie pierwszy przypadek otrzymania państwowej posady przez rodzeństwo parlamentarzystki. W ubiegłym roku do lokalnych mediów dotarł donos informujący o utworzeniu leśnictwa Smolnik na terenie Nadleśnictwa Zwierzyniec. Leśniczym został inny z braci posłanki, Andrzej Borowiec. Ma on kilkunastoletni staż w leśnictwie, a tuż przed objęciem funkcji leśniczego krótko pracował w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie.

Agata Borowiec zapewniała nas wówczas, że nie pomagała bratu w uzyskaniu tego stanowiska.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama